Po wywiadzie udzielonym Joannie Racewicz na temat katastrofy smoleńskiej Marta Kaczyńska została ofiarą wielu internetowych ataków.
Po wywiadzie udzielonym Joannie Racewicz na temat katastrofy smoleńskiej Marta Kaczyńska została ofiarą wielu internetowych ataków. Fot. TVP Info

Gdańska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie gróźb, które internauci kierowali pod adresem Marty Kaczyńskiej. Wirtualne morze nienawiści wylało się na nią po tym, gdy w jednym z wywiadów zasugerowała, że katastrofa smoleńska była zamachem. Wówczas nie brakowało i takich komentarzy, w których nawoływano do uśmiercenia córki Lecha i Marii Kaczyńskich. Teraz najbardziej krewcy internauci mogą stanąć przed sądem.

REKLAMA
Jak donosi "Gazeta Polska Codziennie" wszczęte postępowanie to efekt zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, które złożył znany dotąd z procesowania się z gwiazdami popkultury Ryszard Nowak z Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą.
Zamiast donoszenia na Nergala i Dodą, tym razem Nowak postanowił wziąć na celownik jednak nieco poważniejszy problem, czyli internetowych trolli. Którzy coraz częściej wobec bohaterów doniesień medialnych kierują nie tylko obelgi, ale i wzywają do naruszenia ich nietykalności cielesnej, a nawet morderstwa.
Obiektem takiego ataku kilka miesięcy temu stała się bratanica prezesa Prawa i Sprawiedliwości Marta Kaczyńska. Nawet do zamordowania jej nawoływano w anonimowych komentarzach po tym, gdy w wywiadzie udzielonym Joannie Racewicz stwierdziła, że katastrofa, w której zginęli jej rodzice i mąż dziennikarki prowadzącej wywiad mogła być zamachem.
Z ustaleń "GPC" wynika, że w chwili obecnej trwa ustalanie tożsamości i miejsca pobytu internautów, którzy swoimi niewybrednymi i agresywnymi komentarzami pod adresem Kaczyńskiej złamali prawo.
Źródło: gpcodziennie.pl