
Policja szuka Marcina Włodarskiego, dziennikarza warszawskiego oddziału Telewizji Polskiej. Jest współtwórcą programu „Raport na gorąco” – dzięki poruszaniu się na motorze szybko docierał na miejsca wypadków na stołecznych drogach.
REKLAMA
Policja i rodzina zaginionego Marcina Włodarskiego proszą o pomoc w odnalezieniu dziennikarza. Wyszedł on z domu na Ursynowie 2 września rano i dotychczas nie nawiązał kontaktu z nikim z rodziny. Jak podaje szukająca go komenda z Mokotowa miał ubrane jasne spodnie, brązową marynarkę i granatowe buty sportowe. Miał ze sobą brązową aktówkę.
Marcin Włodarski pracuje w Telewizji Polskiej, jest jednym z dwóch reporterów programu „Raport na gorąco”. To popularny cykl warszawskiego oddziału TVP informujący o wypadkach na stołecznych ulicach. Dzięki temu, że dziennikarze poruszają się na motorach są na miejscu wypadku niemal tak szybko, jak policja.
O kulisach tej pracy opowiadał w wywiadzie dla naTemat Marcin Gałuszko, współpracownik Marcina Włodarskiego z „Raportu na gorąco”. – Marcin Włodarski dostał pierwszą kamerę cyfrową od TVP. Był to rok 1998, może 1999. Wpadłem na pomysł, aby zrobić prawo jazdy na motocykl. Zaproponowałem to swoim szefom, a oni zadeklarowali, że kupią jednoślad – relacjonował kulisy powstania programu.
