
Janusz Palikot musiał już przeprosić Kaczyńskiego, bo w połowie sierpnia uprawomocnił się wyrok sądu. Lider Twojego Ruchu porównał prezesa PiS do Hitlera i Stalina. Choć pojawiły się przeprosiny, to na blogu Palikota, a nie – jak zasądzono – na stronie głównej portalu Onet.pl. – Choć z wyrokiem sądu się nie zgadzam, to muszę go szanować. Inaczej grozi nam anarchia w stylu Kaczyńskiego, który nie uznaje prezydenta, premiera, Twojego Ruchu i wielu innych zjawisk – napisał na swoim blogu.
REKLAMA
– Przepraszam Pana Jarosława Kaczyńskiego za bezprawne naruszenie jego dóbr osobistych podczas wywiadu opublikowanego na stronie www.onet.pl w dniu 14 września 2010 r. Oświadczam, iż moje stwierdzenie o psychopatycznych skłonnościach Pana Jarosława Kaczyńskiego jest nieprawdziwe, a porównanie do Hitlera i Stalina nieuzasadnione. Przepraszam, że naruszyłem dobre imię i godność osobistą Pana Jarosława Kaczyńskiego – napisał w ramach przeprosin lubelski polityk.
Wpis znalazł się na blogu Palikota, chociaż sąd precyzyjnie określił, gdzie przeprosiny mają się ukazać. Miały się one pojawić na głównej stronie onet.pl, nad nagłówkiem "Wiadomości", w ramce, czarną czcionką, na białym tle. I być widoczne na stronie przez trzy dni.
Ponadto Palikot zanim zamieścił oświadczenie z przeprosinami, poprzedził je wszystkimi swoimi wypowiedziami, za które nie został sądownie ukarany. Dodatkowo polityk Twojego Ruchu nie poskąpił złośliwości Kaczyńskiemu.
