
- Po jaką cholerę mam obserwować Rybickiego, Warzechę albo Pereirę? - pytał kilka dni temu gwiazdor TVN24 Jarosław Kuźniar. Dziś tę branżową pyskówkę kontynuować postanowił Krzysztof Feusette z "wSieci", który przekonuje, że jego prawicowi koledzy wcale nie starają się dostać do medialnego mainstreamu. "Śmiejemy się z ciebie i twoich kolegów. I to dlatego nie mamy już do was szacunku za grosz. Uwierz - trudno mieć go do kogoś, kto własną twarzą poleruje medialne dno" - pisze.
Chłopie – że użyję słowa, które nijak do pana, panie Kuźniar nie pasuje – ochłoń, czas już najwyższy, byś zrozumiał, że beka (jak mówi młodzież) czy też ubaw po pachy (jak mówią starsi), jaki mają z ciebie widzowie, nie ma nic wspólnego ani z zawiścią, ani z zazdrością. Bo twoje lizusostwo i nienawiść do wszelkiej krytyki, tudzież przekonanie o własnej urodzie, błyskotliwości i inteligencji – już dawno przybrały rozmiary tak monstrualne, że karykaturalne.
Prawicowy publicystapodkreśla też, że Jarosław Kuźniar jest jego zdaniem symbolem takiego rodzaju "obciachu", którego "dziennikarze nie robili sobie nawet w PRL".
