Prokuratura odmawia śledztwa w sprawie wątku afery taśmowej. Chodzi o rozmowę Sienkiewicza z Belką

Rozmowa Sienkiewicza i Belki o Mennicy nie będzie miała konsekwencji
Rozmowa Sienkiewicza i Belki o Mennicy nie będzie miała konsekwencji Fot. Franciszek Mazur, Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Zawiadomienie do prokuratury złożyła Mennica Polska oraz osoby prywatne. Zgłaszającym wyjątkowo do gustu nie przypadł fragment rozmowy, w którym minister spraw wewnętrznych i prezes NBP rozmawiają na temat kontraktu dla NBP na bicie monet groszowych oraz o pominięciu Mennicy Polskiej w sprzedaży akcji PKP Cargo. Składający zawiadomienie uznali, że istnieje prawdopodobieństwo działania na szkodę Mennicy.


Jednak prokuratura nie dopatrzyła się takiego działania. Brak wszczęcia śledztwa umotywowała faktem, że kontrakt na bicie monet, który dostała zagraniczna firma, był dla NBP korzystny ponieważ zaoszczędzono na nim 50 mln zł. Natomiast jeśli chodzi o sprzedaż akcji PKP Cargo prokurator nie dopatrzył się nieprawidłowości, ponieważ w prospekcie emisyjnym podkreślono uznaniowy charakter wyboru inwestorów.

Prawo nie zostało też złamane, gdy w Mennicy Polskiej przeprowadzono kontrole skarbowe, gdyż zaczęły się one zanim Bartłomiej Sienkiewicz został ministrem. Od postanowienia prokuratury można się odwoływać – jest nieprawomocne.

Rozmowa Sienkiewicza z Belką to jeden z wątków tzw. afery taśmowej. Zawierała więcej kontrowersji. Prezes NBP miał się domagać od szefa MSW dymisji Jacka Rostowskiego w zamian za wsparcie dla budżetu. Z kolei ten drugi przekonywał, że "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie".

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...