http://www.nathanwpyle.com/

Warszawa to największe polskie miasto. W godzinach szczytu prawie dosłownie zatkane. Tramwaje, autobusy, metro i główne ulice komunikacyjne wypełniają się ludźmi spieszącymi za biurka i zza biurek do domów. Godziny szczytu to nasza wieczna warszawska bolączka i trudno jest nam sobie wyobrazić, żeby miały trwać tak jakby... cały czas.

REKLAMA
W skali światowej jednak, Warszawa to miasto tak naprawdę niewielkie. Mieszka tutaj zaledwie 1,7 miliona osób. W Chinach nie bylibyśmy nawet uznani za duże miasto. Jednak także tutaj bywają momenty, w których starcie z płynącym ulicami tłumem może być wymagające. Żeby wszystkim żyło się lepiej stworzyliśmy zestaw takich niepisanych zasad, do których stosowanie się jest elementem miejskiej etykiety (szczególnie właśnie w godzinach szczytu). Nathan W. Pyle, artysta mieszkający w Nowym Jorku postanowił te miejskie zasady zebrać i zilustrować. Ze swoich zabawnych rysunków opracował dowcipny przewodnik i poradnik po miejskim savoir-vivre. Jak myślicie, przydałby się też nam, w Warszawie?
Po latach w końcu nauczyliśmy się (oprócz nielicznych wyjątków), po której stronie schodów w metrze stawać (po prawej, lewą zostawiając wolną dla spieszącej się na górę reszty) i nie pchać się do pociągu lub metra zanim wysiądą z niego podróżni. Uff! Jest jednak wiele innych, niepisanych i raczej nie uczonych nigdzie reguł poruszania się po zatłoczonym, śpiesznym mieście.
Nie zastawiajcie całego chodnika
logo
distractify.com / nathanwpyle.com
Idąc w grupie nie zastawiajcie całej szerokości chodnika. Zostawcie jeden pas wolny, dla tych, którzy gdzieś śpieszą. Ta zasada powinna zostać obowiązkowo wprowadzona na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu, gdzie tłumy turystów ścierają się ze studentami i mieszkańcami.
Lepiej nie jedz kebsa w metrze
logo
distractify.com / nathanwpyle.com
Możesz zjeść coś w komunikacji, pod warunkiem, że jedzenie nie pachnie lub ma zapach bardzo subtelny. Czyli – batonik tak – pikantny pad thai – nie! Kebab też nie! Kanapka z jajem i szczypiorem – błagam nie!
Nie obmacujmy się, jesli nie musimy!
logo
distractify.com / nathanwpyle.com
Nie musimy się przytulać do siebie kiedy stoimy w kolejce. Lepiej tego nie róbmy. Jeśli jedziemy w zatłoczonym metrze – trudno. W kolejce do bankomatu raczej trzymajmy się od siebie na dystans.
Torba nie potrzebuje osobnego miejsca!
logo
distractify.com / nathanwpyle.com
Nie ważne jaki jesteś ważny, jadąc metrem (tramwajem, pociągiem,autobusem) weź torbę na kolana. Albo wsuń pod fotel. Nie ma nic bardziej wkurzającego niż babeczki wracające z Hali Mirowskiej, których siaty z pietruchą bardziej zasługują na siedzenie niż Ty. Jednocześnie – jeżeli chcesz usiąść, to zamiast pomstować pod nosem - po prostu poproś o zwolnienie miejsca. Może pietruszka się po prostu trochę zagapiła.
Pytaj, kiedy nie jesteś pewien
logo
distractify.com / nathanwpyle.com
Dialog rozwiązuje sporo problemów – jak, np. rozrzuconą kolejkę. Jeżeli nie wiesz gdzie jest jej koniec i kto w niej stoi, po prostu zapytaj.
Uciekaj sprytnie, kiedy nie chcesz rozmawiać
logo
distractify.com / nathanwpyle.com
Bywa jednak, że dialog nie jest wskazany. Na przykład wtedy, kiedy biegniesz z jednego spotkania na drugie, a na twojej drodze pojawiają się jacyś ewangelizatorzy/nagabywacze/aktywiści z petycją. Można ich uniknąć po prostu ignorując zaczepkę, albo na tak zwanego zająca – korzystając z osłony innego przechodnia.
Z aplikacji i książeczki Nathlana dowiemy się jeszcze co to takiego bodega, jak mądrze i kulturalnie złapać taksówkę w Nowym Jorku i nie zostać stratowanym w wielkim mieście. Przyjemne, zabawne i idealne na prezent dla tych, którzy wybierają się za Ocean, albo po prostu nie do końca sprawnie (i kulturalnie) poruszają się po Warszawie. Do kupienia na amazonie.
Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!