
Śledztwo, które w sprawie wypadku Rafała Dutkiewicza prowadzą prokuratorzy, nabiera rozpędu. Śledczy nie akceptują wersji, że była to niegroźna kolizja i badają czy nie doszło do wypadku, za który grozi do trzech lat więzienia. Zdaniem ekspertów sprawa nie będzie jednak miała wpływu na najbliższe wybory samorządowe. Pozycja starającego się o reelekcję prezydenta Rafała Dutkiewicza jest niezagrożona.
Prowadzący śledztwo prokuratorzy z Kluczborka wystąpili o nową opinię biegłego dotyczącą wypadku. Według poprzedniej motorniczy tramwaju, w który uderzył samochód prowadzony przez Dutkiewicza, odniósł obrażenia na czas krótszy niż 7 dni. Opinię sporządził biegły powołany przez prokuratorów z Wrocławia. Przyjęcie takiej wersji oznaczałoby zakwalifikowanie zdarzenia jako kolizja.
Nie da się jednak ukryć, że motorniczy był na zwolnieniu lekarskim półtora miesiąca. Miał problemy z kręgosłupem. Śledczy z Kluczborka, którzy przejęli sprawę od wrocławskich prokuratorów do tej pory nie przesłuchali Dutkiewicza. Co może oznaczać, że biorą pod uwagę postawienie Dutkiewiczowi zarzutów.
Sprawa wypadku niezależnie od wyniku śledztwa raczej nie znajdzie odbicia w najbliższej, samorządowej kampanii wyborczej. - Nie funkcjonuje w dyskursie publicznym, ekscytuje się nią margines wyborców. Ogólnie wynika to z faktu, że wyborcy nie interesują się kampanią wyborczą. Przecież 85 procent wójtów, burmistrzów, którzy starają się o reelekcję wygrywa wybory - mówi dr hab. Mateusz Błaszczyk socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Błaszczyk dodaje, że wśród mieszkańców Wrocławia rośnie zniechęcenie i niezadowolenie z faktu, że Wrocław jest zadłużony i że rozwój miasta nie jest taki spektakularny jak to się przedstawia. Ale nadal orientuje się w tym tylko margines wyborców.
- Ekipa rządząca miastem przedstawia filozofię: "my tu budujemy, wielką europejską metropolię, ścigamy się z Barceloną, Paryżem, stawiamy przed sobą wielkie cele." Odbywa się to kosztem codziennych potrzeb mieszkańców. Problemy braku przedszkoli, korków, dojazdów do pracy mieszkańców odsunięte zostają na drugi, trzeci plan. Ten sztuczny balon może pęknąć choć nie szybko. Ciągle większość Wrocławian kupuje wizje Dutkiewicza, tym bardziej, że nie ma on konkurencji. Przeciwnicy polityczni chcą robić to samo, tylko lepiej, prezentując tylko kopię Dutkiewicza. Obecny prezydent ma największe szanse na wygraną - mówi socjolog Mateusz Błaszczyk.
Do wypadku doszło w kwietniu tego roku. Rafał Dutkiewicz został ukarany jedynie 500 złotowym mandatem i 11 punktami karnymi. W polityce prezydent Wrocławia zbliżył się do części dolnośląskich działaczy Platformy Obywatelskiej. Jeszcze kilka tygodni temu spekulowano o jego możliwym wejściu do rządu Donalda Tuska.