
Antek Królikowski jest niczym modowa blogerka - ładnie wygląda w obrazku, gorzej, gdy otworzy buzię.
REKLAMA
- Wiadomo, teraz w modzie w różnych programach rozrywkowych są ubytki fizyczne, ale u nas wszystko w komplecie - mówił podczas konferencji prasowej programu, którego będzie prowadzącym. Wszystko w komplecie, Antku? Serio?
Mam wrażenie, biorąc pod uwagę twoje słowa, ten twój arcygłupi i ciężki żart, że komplecik ma bardzo ważny ubytek. I nie wiem, co w tym jest bardziej żenującego - fakt, że Mela jest obiektem publicznego wyśmiewania - o zgrozo - w Telewizji Publicznej, czy to, że według ciebie niekompletny znaczy tyle, co gorszy? Ten rechot z faceta bez nogi, naprawdę, jest słaby równie bardzo, co twoje pijackie panoszenie się po mieście i wykrzykiwanie do policjantów, że masz sławnego ojca. Rozumiem, że dowcip miał być niczym cekin intelektualny i oślepić zebranych na konferencji dziennikarzy. Niestety muszę cię Królik zasmucić. Rozmawiałem z kilkoma tuż po spotkaniu z tobą i mówili, że jedyne czym świeciłeś to głupotą. I to nie pierwszy raz.
A szkoda, bo jeszcze w piątek, tuż po premierze “Miasta 44” pisałem, że jesteś aktorem rokującym i utalentowanym. Że wraz z obsadą filmu pokazałeś, jak bardzo zdolnych mamy aktorów młodego pokolenia. Wychwalałem Józefa Pawłowskiego, Maurycego Popiela, pisałem o charyzmie Anny Próchniak porównywalnej do tej, którą posiada Joanna Kulig. Napisałem też, że świetnie zagrałeś także Ty. I z tego się nie wycofam. Bo nadal uważam, że jesteś w graniu dobry, może nawet najlepszy. Ale jako człowiek - wypadasz niczym statysta “Pamiętników z Wakacji” - wiele jeszcze się musisz nauczyć.
Wrócę do Jaśka, u którego brak nogi bawi Cię tak bardzo, że opowiadasz to ludziom jako żart. To, że Mela jest człowiekiem kompletnym, bardzo dobrze pokazuje wywiad, którego udzielił mojej redakcyjnej koleżance Olce Zawadzkiej. Mówi w nim, że niepełnosprawność to to, co mamy w głowie, a nie to - czego fizycznie nam brakuje. Antek, rozumiesz?
Sodówa mu uderzyła do głowy - usłyszałem od ludzi tuż po twoim "życiowym" występie w TVP. Ale nie zgodzę się i w tym przypadku będę Cię bronić. Bo sodówa, co jak co, ale nie mogła ci tam uderzyć... I z tego ubytku naprawdę nie ma co się śmiać.
Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!
