
Upłynął tydzień od kolejnej rozmowy kwalifikacyjnej i nie oddzwonili? Nie musimy kolejnych kilku tygodni spędzać na wertowaniu nowych ogłoszeń i rozsyłaniu CV. Warto wziąć sprawy w swoje ręce i upragnione miejsce pracy stworzyć sobie samemu.
REKLAMA
Głównym składnikiem sukcesu jest dobry, niepowtarzalny, innowacyjny pomysł. Jeśli go mamy, potrzebujemy garści odwagi i chęci. Jeżeli mamy pewność, że to nasz pomysł jest jedyny w swoim rodzaju i spokojnie uda nam się pokonać konkurencję, nie wahajmy się ani chwili. Pytanie skąd wziąć kapitał? Możliwości jest więcej niż mogłoby się nam wydawać.
Po pierwsze: państwo…
Biznesplan to rzecz absolutnie niezbędna do uporządkowania naszych myśli, określenia jasnego celu i przekonania kogokolwiek do zainwestowania w nasz biznes. Już na początku musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, do kogo skierowany ma być biznes. Z takim wstępnym planem strategicznym w ręku możemy szukać pieniędzy na wcielenie go w życie. W pierwszej kolejności po kapitał powinniśmy zawitać do instytucji państwowych. Zaczynając od dotacji z ministerstwa bezpośrednio związanego z interesującą nas branżą, kończąc na Urzędzie Pracy. Popularny „pośredniak” oferuje bezrobotnym dofinansowanie w wysokości 20 tysięcy złotych na założenie przedsiębiorstwa. Ulgi na ZUS to kolejna propozycja urzędu. Na tym jednak się kończy.
Dziura dotacyjna – prawdopodobna czy przesadzona?
W tej chwili coraz trudniej jest pozyskać pieniądze z programów UE, dlatego należy wcześniej dokładnie poznać zapotrzebowanie na rynku, bowiem w niektórych branżach limit został wyczerpany. Ponadto coraz bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest tak zwana dziura dotacyjna, przewidywana na 2014 rok. Lista pożądanych branż wraz z podziałem na województwa znajduje się na portalu internetowym bierzdotacje.pl, a więcej informacji o dotacjach znajdziemy także na stronach Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Z dotacjami bywa różnie, dlatego musimy być przygotowani, że konkretny wybór sposobu finansowania przedsiębiorstwa nie jest oczywisty, jednoznaczny i jednostronny. Dzieje się tak ze względu na opóźnienia w wypłatach unijnej gotówki, decyzja o finansowaniu ze strony Unii nie oznacza działania "pełną parą", wiąże się natomiast z oczekiwaniem, dochodzącym nawet do dwóch lat. W rezultacie musimy przygotować się na dwie drogi dopływu gotówki, pierwsza - dotacje z Unii Europejskiej, druga - kredyt, który pozwoli działać, nie czekając na unijne pieniądze bezproduktywnie.
...Po drugie: pieniądze od prywatnych…
Po wstępnym rozeznaniu w propozycjach pomocy w instytucjach państwowych przychodzi czas na te prywatne. Istnieje wiele zrzeszeń prywatnych przedsiębiorców, dysponujących kapitałem. To zacne grono chce wspierać młodych oferując pieniądze za udziały, zazwyczaj dochodzi do umowy: dzielimy się zyskami po połowie. Korzystając z takich zasobów nic nie ryzykujemy, bowiem wkładamy w to jedynie pomysł i ewentualnie niewielki udział własny. Zyskujemy za to coś o wiele cenniejszego – doświadczenie. Jedną z takich firm prowadzi nasz bloger, Dariusz Żuk.
Kredyt dla świeżo upieczonych przedsiębiorców oferuje Idea Bank, którego głównym założeniem jest wspieranie młodych przedsiębiorców w ich dążeniach do założenia firmy. Współwłaściciel tej instytucji Leszek Czarnecki we współpracy z bankiem stworzył projekt „Przedsiębiorczość” i konkurs „Studiuję, pracuję , zarządzam”. Dzięki tej inicjatywie młodzi ludzie mogą spróbować swoich sił na rynku nie z pozycji pracownika, ale przedsiębiorcy. Wygraną w konkursie jest umowa pomiędzy świeżo upieczonym przedsiębiorcą a Leszkiem Czarneckim, który inwestuje w wymyślony przez uczestnika projektu biznes.
Platforma inwestycyjna symultana to portal tzw. Aniołów Biznesu, łączący przedsiębiorców, którzy nie mają kapitału na realizację swoich pomysłów i doświadczonych inwestorów, którzy chcą bezpiecznie ulokować swoje pieniądze. Warunki współpracy zależą od branży, wkładu własnego, ale przede wszystkim od umowy pomiędzy przedsiębiorcą a inwestorem. Drugi z wymienionych wspiera pomysłodawcę przygotowując z nim podstawę do pozyskania kapitału z innych źródeł, a także przygotowuje z nim biznesplan.
Rozwiązanie dla przyszłych e-przedsiębiorców
Osoby, które planują założenie działalności w sektorze mediów elektronicznych mogą wybrać jeszcze jedną drogę pozyskiwania kapitału. Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka - unijny program wspierający ludzi zainteresowanych inwestycją swojego czasu i pieniędzy w przemysł internetowy. Takie działanie ma uczynić polską gospodarkę bardziej innowacyjną. Właściciele dobrych projektów są w stanie otrzymać nawet 200 tysięcy złotych, kwota jest silnie uzależniona od konkretnego sektora. W 2012 roku odbędą się trzy rundy każdego z projektów, pierwszy termin zgłoszeń upłynął w marcu, kolejne w maju i październiku. Pozostaje więc działać. Próbujmy, inwestujmy, tylko wtedy jesteśmy w stanie rozwinąć skrzydła.