Prof. Krystyna Pawłowicz oburzona wypowiedzią Hartmana: Głos zdegenerowanego pracownika naukowego
Prof. Krystyna Pawłowicz oburzona wypowiedzią Hartmana: Głos zdegenerowanego pracownika naukowego Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

– Za nawoływanie do legalizacji kazirodztwa prof. Jan Hartmann powinien być pociągnięty do odpowiedzialności karnej – komentuje prof. Krystyna Pawłowicz. Zdaniem posłanki PiS, władze uczelni powinny wyciągnąć konsekwencje po słowach Hartmana na temat kazirodczych związków.

REKLAMA
– Być może piękna miłość brata i siostry jest czymś wyższym niż najwznioślejszy romans niespokrewnionych ze sobą ludzi? – pytał retorycznie prof. Jan Hartman. Podkreślił, że nie jest zwolennikiem związków kazirodczych, ale wypowiedź skupiła na nim oczy mediów.
Krystyna Pawłowicz stwierdziła na łamach Fronda.pl, że pracownik naukowy nie ma prawa zachęcać do wprowadzenia czegoś, co jest w Polsce prawnie zakazane, a etycznie obrzydliwe, świadczące już o pewnym zezwierzęceniu.
Prof. Krystyna Pawłowicz

Nawoływanie pana Hartmana jest głosem zdegenerowanego pracownika naukowego (choć mam wątpliwość, czy to jest jeszcze człowiek nauki, szczególnie środowiska krakowskiego). Ale skoro pan Hartmann zgłasza takie propozycje, to niech najpierw wypraktykuje te kazirodcze koncepcje we własnej rodzinie i podzieli się wrażeniami!

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości uważa, że słowa prof. Hartmana są "nawoływaniem zwyrodniałych i pogubionych ludzi do zalegalizowania różnych rodzajów zbrodni na człowieku". – Bo kazirodztwo jest działaniem w kierunku degeneracji gatunku ludzkiego i unicestwienia rodziny jako struktury społecznej – uważa Prof. Krystyna Pawłowicz.
Źródło: Fronda.pl