
Gen. Bogusław Pacek wyjawił na antenie TVP Info, że "resort obrony podejmie wyzwanie i będą prowadzone prace w celu zagospodarowania młodzieży, która wie, co to znaczy obrona Polski". Słowa te szybko podchwyciły inne media, zainteresowane formą wspomnianego planu MON-u dla młodych.
Nie ma to nic wspólnego z odwieszaniem poboru czy obowiązkową służbą wojskową. Chodzi o to, żeby nie zmarnować motywacji młodych ludzi, którzy okazują postawy patriotyczne. Trwają stosowne prace koncepcyjne, które zakładają najpierw włączenie do debaty przedstawicieli stowarzyszeń, organizacji proobronnych, a następnie wspólne przygotowanie rozwiązań.
W ostatnich miesiącach coraz głośniej mówi się o konieczności wzmocnienia polskiej obronności. Pisaliśmy w naTemat o mieście Świdnik, które stworzyło własne, miejskie wojsko, niezależne od Ministerstwa Obrony. Jak się okazuje, coraz więcej paramilitarnych organizacji działa na rzecz powołania "gwardii narodowej".
Od 3 maja prowadzimy akcję "Odbudujmy Armię Krajową". W jej ramach, udało nam się pod jednym szyldem zgromadzić wszystkie znaczące organizacje proobronne. Związki strzeleckie, Legię Akademicką i cały szereg innych stowarzyszeń, które też chciałyby wpływać na obronność państwa, a ich członkowie potencjalnie mogliby być w perspektywie czasu wsparciem dla wojsko operacyjnych jako komponent terytorialny armii.
Jak wyjaśnia mój rozmówca, w odróżnieniu od SPON-ów w Świdniku, które mają być całkowicie niezależne od MON, projekt odbudowy Armii Krajowej ma być z ministerstwem ściśle związana.
