Gen. Pacek wyjawia: MON chce zagospodarować młodych do obrony. MON: "Trwają stosowne prace koncepcyjne"
Gen. Pacek wyjawia: MON chce zagospodarować młodych do obrony. MON: "Trwają stosowne prace koncepcyjne" Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Gen. Bogusław Pacek wyjawił na antenie TVP Info, że "resort obrony podejmie wyzwanie i będą prowadzone prace w celu zagospodarowania młodzieży, która wie, co to znaczy obrona Polski". Słowa te szybko podchwyciły inne media, zainteresowane formą wspomnianego planu MON-u dla młodych.

REKLAMA
Generał Pacek mówił na antenie TVP Info, że Polska jest „średnim państwem, o średnich zdolnościach militarnych”. Jego zdaniem, zmiany w ostatnich latach to dobry kierunek, który pozwoli Polsce na zajęcie miejsca w pierwszej lidze państw przygotowanych do obrony.
Drugi gość programu, gen. Waldemar Skrzypczak odparł, że nasz kraj ma bardzo duże możliwości obronne, tylko musi wykorzystać chęć młodych ludzi do odbycia służby w wojsku.
Departament Prasowo - Informacyjny
Ministerstwo Obrony Narodowej

Nie ma to nic wspólnego z odwieszaniem poboru czy obowiązkową służbą wojskową. Chodzi o to, żeby nie zmarnować motywacji młodych ludzi, którzy okazują postawy patriotyczne. Trwają stosowne prace koncepcyjne, które zakładają najpierw włączenie do debaty przedstawicieli stowarzyszeń, organizacji proobronnych, a następnie wspólne przygotowanie rozwiązań.

Armia obywateli
W ostatnich miesiącach coraz głośniej mówi się o konieczności wzmocnienia polskiej obronności. Pisaliśmy w naTemat o mieście Świdnik, które stworzyło własne, miejskie wojsko, niezależne od Ministerstwa Obrony. Jak się okazuje, coraz więcej paramilitarnych organizacji działa na rzecz powołania "gwardii narodowej".
Stanisław Drosio, wiceprezes stowarzyszenia ObronaNarodowa.pl spotkał się dziś z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisławem Koziejem. Przedstawił plan odtworzenia obrony terytorialnej, do czego chciałby przekonać decydentów. Jak mówi, jej podstawowym celem byłoby odstraszanie ewentualnych przeciwników Polski. – Moglibyśmy uzyskać potencjał odstraszania jako kraj – mówi Drosio. Dziś jest one oparty jedynie o wojsko zawodowe i komponent operacyjny.
Nasz rozmówca zaznacza, że nie wyobraża sobie tworzenia jakichkolwiek działań poza MON-em. Stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl grupuje ludzi z bardzo różnych środowisk obronnych. – W naszym stowarzyszeniu można spotkać prawnika, policjanta, byłego i obecnego żołnierza zawodowego. To ludzie, którzy są pasjonatami obronności, z którą mieli większą lub mniejszą styczność – słyszę od swojego rozmówcy.
Stanisław Drosio

Od 3 maja prowadzimy akcję "Odbudujmy Armię Krajową". W jej ramach, udało nam się pod jednym szyldem zgromadzić wszystkie znaczące organizacje proobronne. Związki strzeleckie, Legię Akademicką i cały szereg innych stowarzyszeń, które też chciałyby wpływać na obronność państwa, a ich członkowie potencjalnie mogliby być w perspektywie czasu wsparciem dla wojsko operacyjnych jako komponent terytorialny armii.

Z MON albo wcale
Jak wyjaśnia mój rozmówca, w odróżnieniu od SPON-ów w Świdniku, które mają być całkowicie niezależne od MON, projekt odbudowy Armii Krajowej ma być z ministerstwem ściśle związana.
– W Białymstoku mieliśmy hasło rzucone przez przedsiębiorców, którzy chcieliby finansować bliżej nieokreśloną grupę ludzi, którzy wykonywali by jakieś działania. Jesteśmy od tego dalecy, bo jeśli stworzylibyśmy taką grupę uzbrojonych ludzi, to na jakich prawach miałoby być oparte ich działanie i nie daj Boże, prowadzenie działań wojennych – mówi Stanisław Drosio.
Mój rozmówca zwraca uwagę, że lokalne armie muszą działać pod nadzorem, bo jest to zbyt poważne przedsięwzięcie, aby ktoś usiłował budować je obok państwa. – Każda silna armia w Europie która się liczy, jak na przykład w Szwajcarii, to komponent bardzo dobrze wyszkolonych i uzbrojonych sił operacyjnych, zawodowych żołnierzy i komponent terytorialny. To ludzie, którzy na co dzień nie są zawodowymi żołnierzami, ale są powoływani na ćwiczenia i realizują programy szkoleniowe, które pozwolą im na obronę swoich lokalnych ojczyzn – mówi Stanisław Drosio.