Lech Wałęsa: Kopacz nie powinna od razu zabierać się za wielkie rzeczy. "Życzę jej mądrej twardości"
Lech Wałęsa: Kopacz nie powinna od razu zabierać się za wielkie rzeczy. "Życzę jej mądrej twardości" Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

– Daję temu rządowi szansę. Gdybym to ja był na jego czele, to ustawiłby go inaczej, ale każdy premier powinien to robić po swojemu – powiedział Lech Wałęsa w programie Moniki Olejnik "Gość Radia Zet". Przed dzisiejszym expose Ewy Kopacz, były prezydent doradza premier, aby nie zabierała się od razu za duże sprawy jak służba zdrowia, bo "nie da rady tego zrobić".

REKLAMA
Gość Moniki Olejnik przyznał, że nowa szefowa rządu zastaje "kraj bez porządku w każdej dziedzinie". W rozmowie poruszono też kwestię górników, którzy przed Sejmem będą przysłuchiwać się przemówieniu Ewy Kopacz. – Do połowy propozycje górników są słuszne i niesłuszne. Inne pracy nie ma, więc co mają zrobić ci ludzie? – pytał retorycznie.
Były prezydent stwierdził, że problemu się nie rozwiążę zwalniając górników. – Wstydzę się, że nie byłem w stanie im pomóc – wyznał Wałęsa i dodał, że wówczas miał też wiele innych problemów. – Musimy się porozumieć. Górnikom trzeba pomóc znaleźć pracę, a jednocześnie zamykać nierentowne kopalnie, żeby do nich nie dokładać, bo nie możemy tego robić bez przerwy – dodał.
W programie Olejnik Wałęsa stwierdził, że opłaca się kupować węgiel z Rosji, ale "gdybyśmy się dokładnie temu przyjrzeli, to ten tańszy węgiel, nie jest wcale taki tani". – Te bagno zostawione zostało od Wałęsy po Tuska – przyznał gorzko były prezydent.
Na koniec noblista życzył Ewie Kopacz "mądrej twardości". A zapytany o to, w co premier powinna się dzisiaj ubrać, opowiedział żartem, że najbardziej lubię kobiety rozebrane. Na poważnie dodał, że Kopacz nie powinna się niczym przejmować i rządzić krajem.