
Jeden z najbardziej pracowitych radnych Łodzi, pierwszy czarnoskóry polski parlamentarzysta i były pastor. Poseł John Godson na swoim wideoblogu nie zajmuje się już tylko polityką. Teraz podejmuje sprawy, które od niej daleko odbiegają. Poseł Godson pyta widzów m.in. o sens życia.
REKLAMA
Poseł Platformy Obywatelskiej John Godson być może stworzy nową jakość blogowania wśród polskich polityków. W czasie, gdy wielu parlamentarzystów w prowadzeniu bloga widzi szansę na polityczną rywalizację, poseł Godson znalazł zupełnie inną drogę na prowadzenie swojego wideobloga. Nie chodzi tutaj jednak o znane już, z nie tak odległej historii, blogi polityków o gotowaniu.
Poseł John Godson pyta o sens życia
Godson poprzez bloga chce swoim widzom, jak sam mówi, po prostu pomóc w rozwoju. Taki pomysł na bloga ma zapewne duże oparcie w życiowej historii posła Godsona.
Poseł urodził się w Nigerii, jako syn metodystycznego kaznodziei. Jak sam o sobie mówi, w latach młodzieńczych nie był świętoszkiem. Wszystko zmieniło się w maju 1987 roku. Wówczas, niemalże pełnoletni, John Godson doznał nawrócenia i postanowił działać w ruchu młodzieży ewangelickiej. Kończąc studia starał się o udział w misji ewangelicznej w w krajach postkomunistycznych. Do wyboru pozostawiono mu trzy propozycje: Węgry, Rosję lub Polskę. Z tego zestawienia John Godson wybrał nasz kraj.
W 1993 roku przyjechał do Polski jako pastor zielonoświątkowego Kościoła Bożego w Chrystusie. Pierwszym polskim przystankiem był dla niego Szczecin, został wykładowcą na tamtejszej Politechnice. Następnie John Godson przeniósł się na jeden rok do Poznania na Uniwersytet im. Adama Mickiewicza. John Godson ostatecznie zamieszkał w Łodzi. W 2008 roku zawiesił swoją działalność duszpasterską. Dzisiejszy poseł w jednym z wywiadów przyznał, że pastorem został przypadkowo i że są ludzie, którzy pracują duszpastersko zdecydowanie lepiej niż on.
W tym samym roku Godson został radnym Łodzi, jak się później okaże jednym z najbardziej pracowitych radnych tego miasta. O Johnie Godsonie zrobiło się głośno w 2010 roku, kiedy to zajmując w Sejmie miejsce Hanny Zdanowskiej stał się pierwszym czarnoskórym polskim parlamentarzystą. Rok później zdobywając prawie 30 tys. głosów uzyskał reelekcję. Na swojej stronie internetowej poseł Godson napisał: "Polityka ma dla mnie sens kiedy mogę służyć i pomagać w rozwiązywaniu problemów zwykłych ludzi". Ta zasada zaczęła również przyświecać posłowi na jego wideoblogu.
Do końca marca na swoim wideoblogu Godson zajmował się głównie komentowaniem bieżących wydarzeń. Zmiana nastąpiła 23 marca. Wtedy poseł zapowiedział, że w swoich blogowych rozważaniach zajmować się będzie "sprawami dotyczącymi nas wszystkich, spawami, które pomogą w rozwoju".
Poseł John Godson o uczeniu się
Kolejny zapis wideobloga dotyczył już zatem nie kwestią np. reformy emerytalnej a tym, jak powinniśmy się uczyć. W swoim krótkim wystąpieniu poseł Godson przekonuje, że "nigdy nie jest zbyt późno na naukę" i "to, co robisz dzisiaj, decyduje o Twoim życiu jutro".
Kolejny zapis widoebloga poświęcony był sensowi życia. "Chciałbym zadać pytanie po co żyjesz?"- zwraca się w stronę widzów Godson i dodaje, że "będziemy zapamiętani nie przez to, co zabraliśmy z tego świata, ale przez to, co zostawiliśmy po sobie". Trudno nie przyznać racji takim rozważaniom. Najnowszy zapis poświęcony jest "małym rzeczom". Poseł przekonuje w nim m.in., że wszystko, co jest wielkie zaczynało się jako rzeczy małe- np. wielkie drzewo wzięło swój początek od małego ziarna. Tak samo też powinniśmy traktować swoje życie, aby było wielkie i abyśmy osiągnęli coś wielkiego, najpierw trzeba zacząć od małych kroków i małych rzeczy- przekonuje poseł.
Jedno jest pewne- nie można odmówić posłowi Godsonowi siły. Siły samozaparcia. Nie każdego polityka stać bowiem na to, aby odepchnąć od siebie pokusę używania bloga, jako narzędzia do rozprawienia się z konkurentami. Wielu polityków na łamach swojego bloga albo wyraźnie atakuje swoich przeciwników albo też używa go do prezentacji swojej działalności politycznej. Poseł Godson poszedł w tej materii nieco inną drogą. Ciekawe jak długo wytrzyma i czy stworzy tym samym jakiś trwalszy trend w zakresie politycznego blogowania.