Forma i funkcja, czyli seksowna bielizna dla karmiących matek (tak, da się!)

http://www.dita.net
Chciałabym, żebyśmy zawsze czuły się ze swoimi ciałami świetnie. Tak samo po siłowni, jak po leniwym popołudniu i pączku z różą. Tak samo w super seksownej bieliźnie, jak i w wyciągniętej koszulce chłopaka. Nie ma nic bardziej seksownego niż po prostu samoakceptacja.


Seksowna kobieta to dla mnie ta, która sama się sobie podoba, która czuje się wygodnie w swoim ciele, nie zastanawia się bez przerwy czy przypadkiem nie widać jej wałeczków i lubi poświęcać czasem odrobinę czasu na po prostu zadbanie o siebie. Jest jednak kilka takich momentów w życiu kobiety, kiedy o tę samoakceptację jest odrobinę trudniej i dzieje się to wtedy, kiedy tracimy kontrolę nad własnym ciałem. Pierwszy raz w okresie dojrzewania. Drugi raz w okresie ciąży i karmienia.


Jest mnóstwo firm produkujących ładne i jednocześnie wygodne ubrania dla mam i maluchów. Pod tym względem nasz rynek myślę, że jest nasycony w pełni. Jeżeli jednak chodzi o bieliznę, którą mamy mają pod swoimi super modnymi ubraniami jest trochę trudniej. Musi to być bowiem bielizna do zadań specjalnych. No i niestety – tutaj funkcja rzadko idzie w parze w formą.


W kolekcjach dla mam pojawiają się najczęściej trzy kolory – biały, beżowy i czarny. Staniki są mocno zabudowane, z wiadomych powodów nie usztywniane i co naprawdę w tym najgorsze – z widocznymi szwami, które wychodzą spod ubrania. To prawda, że na początku karmienia, matki swoje piersi traktują przede wszystkim jako przenośne fabryki jedzenia dla maleństwa. Ciało jest opuchnięte, nieprzyzwyczajone do tego rodzaju eksploatacji i ponad wszystko liczy się komfort i funkcjonalność.
Po kilku miesiącach jednak ciało się przyzwyczaja, a kobiety uczą się siebie w nowej funkcji i chcą już nie tylko być źródłem miłości i jedzenia dla swojego dziecka, ale także – po prostu sobą. Dlatego bardzo podoba mi się inicjatywa Ditty Von Teese, aktorki burleskowej, która zaprojektowała we współpracy ze specjalistami kolekcję jednocześnie kobiecą, wygodną i funkcjonalną.
Majtki które podtrzymują brzuch, oraz zdobione koronką staniki, które ładnie kształtują biust (nie widać tych okropnych szwów!) i jednocześnie mają funkcję odpinania biustonosza do karmienia. Cieszę się, że aktorka burslekowa i projektantka postanowiła wykorzystać swoją sławę, żeby zwrócić uwagę na to, że matki karmiące są także kobietami, nie tylko chodzącymi fabrykami jedzenia dla bobasa. Chociaż sama Ditta nie była nigdy w ciąży, w projektowaniu kolekcji pomagały jej osoby doświadczone w tworzeniu bielizny dla karmiących z Destination Maternity.


Bieliznę możne kupić i obejrzeć online, choćby tutaj.

Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!