Maleńczuk w stylu własnym. Dlaczego Polacy to chamy?

Maciej Maleńczuk
Maciej Maleńczuk Fot. Kuba.tvn.pl
Jaki Maciej jest to każdy widzi, albo raczej... słyszy. Czasem to bełkot, który wynika bardziej z ilości wypitych flaszek wódki, niż z tego, że nie ma on nic do powiedzenia. Bo według mnie - ma. Tym razem rozprawiał o Polakach. U Wojewódzkiego.


Ten felieton powstaje tylko i wyłącznie dlatego, że Maciek Maleńczuk, w przeciwieństwie do swoich dojrzałych kolegów, wciąż jest naiwny i wierzy, że piosenką naprawi świat. Ilość protest-songów wyprodukowanych przez niego w ostatnim czasie świadczy... hmm, o znakomitej kondycji? W każdym razie ma Maciek swój styl, a my ten jego styl lubimy od czasu do czasu podziwiać. Jest prawdziwy. Jest też produktem. Co prawda przeterminowanym, ale wciąż do strawienia. Może komuś zaszkodzić? No jasne. Polakom, bo właśnie o nich rozprawiał na kozetce u Kuby Wojewódzkiego.

Co muzyk myśli o sobie, tobie, o mnie? Że jesteśmy fuzją arystokracji i wiejskiego przytupy. W każdym Polaku jest cham i jest pan - mówił Maciej do Kuby we wtorkowym show. - Dawny arystokrata, jakiś taki znudzony "hrabiako", gdy przer*chał już wszystkie hrabianki na balu i miał już dość tych hrabianek, to on chciał baby ze wsi. Jedzie na wieś, tam się rozmnaża. Ta baba rodzi i w chłopaku urodzonym na sianie, w tym chamie, pan się budzi. Do polityki chce, chce rządzić - wyjaśnił Maleńczuk widzowi, czym jest ta nasza "polaczkowość".
Maleńczuk to zwierzę telewizyjne i doskonale wie, że każdy gest i słowo jest na miarę butelki drogiego trunku. Nie szczędził zatem słów krytyki narodowi polskiemu - Opisuję zjawisko, którym jest polskie społeczeństwo. A jest ono paskudne. Kuba Wojewódzki bawił się przy tym dobrze, widownia również, tylko Agustin Egurrola jakby żartów nie łapał. Albo właśnie łapał. I dlatego się nie śmiał.

I to jest właśnie w Maćku Maleńczuku cechą nazwałbym - dobrą. Bo on, przychodząc do programu telewizyjnego, który obejrzy dwa miliony ludzi, powie z uśmiechem na twarzy, bez rozczarowania, ale za to z rozbrajającą szczerością, że Polska to kraj w którym się pije, bo co to byłoby za życie? - Nie mogę nie pić. Będąc wśród tych ludzi, mieszkając tu, najnormalniej w świecie muszę się upić. Nie tak, że napić, ale upić! Spić! Może nawet zerzygać.
I teraz pytanie do was. Zgodzić się z Maleńczukiem, czy udawać, że kłamie?


Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...