Służby graniczne USA będą na lotniskach mierzyły temperaturę przyjezdnych z Afryki
Służby graniczne USA będą na lotniskach mierzyły temperaturę przyjezdnych z Afryki Fot. Shutterstock

Stany Zjednoczone zaostrzają i tak restrykcyjne już przepisy bezpieczeństwa na swoich lotniskach. Wszystko za sprawę rozprzestrzeniania się eboli. Od najbliższego weekendu osoby przylatujące z krajów Afryki Zachodniej będą miały mierzoną temperaturę ciała w pięciu portach lotniczych w kraju.

REKLAMA
Sprawa dotyczy m.in. potężnych lotnisk JFK w Nowym Jorku, Waszyngton-Dulles czy Chicago-O'Hare. - Na te pięć lotnisk trafia 94 proc. osób przylatujących do USA z trzech krajów dotkniętych ebolą (czyli z Liberii, Sierra Leone i Gwinei) - wyjaśnił na konferencji prasowej rzecznik Białego Domu Josh Earnest.
Dodatkowo pasażerowie przylatujący do USA z tej części Czarnego Lądu będą też wypełniali kwestionariusz, w którym odpowiedzą na pytania dotyczące pobytu w Afryce Zachodniej. Jak podają amerykańskie media, w tych trzech najbardziej zagrożonych wirusem krajach afrykańskich pasażerowie powinni być badani przed wejściem na pokład samolotu.
Podjęte kroki przez władze w USA mają związek ze śmiercią Thomasa Erica Duncana, który zmarł w poniedziałek w szpitalu w Dallas w Teksasie zarażony ebolą. W jego przypadku choroba rozwinęła się po przybyciu do Stanów Zjednoczonych z Liberii. Był on pierwszym pacjentem, u którego zarażenie zdiagnozowano dopiero w USA, a nie w kraju Afryki Zachodniej.