Pracodawco! Facebook w pracy to nie czyste zło!
Pracodawco! Facebook w pracy to nie czyste zło! Fot. JuliusKielaitis / Shutterstock

Dzwonię z prośbą o komentarz do dziennikarza z pewnego dużego wydawnictwa. Proszę o skomentowanie aktywności jednej ze stron na Facebooku. Ze zdziwieniem słyszę, że nie mogę uzyskać komentarza, ponieważ... ów dziennikarz ma zablokowanego Facebooka w redakcji.

REKLAMA
Mamy XXI wiek. Media społecznościowe są immanentną częścią codziennego życia wielu ludzi, ale także jednym z najważniejszych narzędzi komunikacyjnych większości znanych marek. Dla dziennikarzy zwłaszcza, to źródło informacji, komentarzy czy inspiracji. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to nie ma czego szukać na tym rynku. Dobrze opisuje ten mechanizm Przemysław Pająk, twórca serwisu Spider's Web.
Przemysław Pająk

Napisałeś tekst. Nachodziłeś się za tematem, zdobyłeś ważne wypowiedzi zainteresowanych ludzi, poparłeś to mądrymi słowami autorytetów, zweryfikowałeś wszystkie dane, oddałeś tekst do publikacji. Myślisz, że Twoja praca w tym momencie się kończy? Nie. To dopiero ok 40 proc. tego, co powinno należeć do Twoich obowiązków. Dopiero teraz zaczyna się w zasadzie Twoja praca właściwa.

(...)Bądź zawsze do dyspozycji Czytelnika i to nie tylko w komentarzach pod swoimi tekstami, ale także w miejscach, gdzie łatwo Cię można znaleźć – na Twitterze, Facebooku, itd. To tam Twoi Czytelnicy mogą coś od Ciebie chcieć. Jeśli nie możesz odpowiedzieć na tweeta, wiadomość na Facebooku w danym momencie, powiedz, że odpowiesz później. I później odpowiedz.
Czytaj więcej

Dlatego nie mogę zrozumieć dlaczego dziennikarz jednego z największych wydawnictw prasowych w Polsce nie może korzystać z Facebooka w pracy. Bo to źle wpływa na jego produktywność? Sprawdzanie e-maila co chwila, bo być może szef coś napisał dużo gorzej wpływa na jakość pracy niż potencjalna możliwość sprawdzenia czegoś na Facebooku.
Pracownik, choć może nie dla wszystkich pracodawców może to być oczywiste, na dostępie do Facebooka może tylko skorzystać. Nawet jeśli nie pracuje w branży medialnej czy jakkolwiek związanej z mediami. Według najnowszych dostępnych danych, prawie połowa polskich firm blokuje swoim pracownikom dostęp do Facebooka. To taki poziom jaki był normą w Stanach Zjednoczonych... 5 lat temu. Teraz zaledwie niewiele ponad 19 proc. pracodawców nie pozwala korzystać swoim podwładnym z największego na świecie serwisu społecznościowego.
Według danych firmy Sotrender, najwięcej postów z fanpage'y pojawia się między 9 a 17, czyli w godzinach pracy. Mniejsze bądź większe marki pracują często w takich samych godzinach jak inne firmy, zatem i w tym samym czasie publikują na Facebooku. I chodzi tu nie tylko o zdjęcia kotów czy pytania w stylu "jak mija Wam piąteczek", ale także o ważne z punktu biznesowego informacje czy ciekawostki, które mogą okazać się przydatne w pracy innych specjalistów.
Jak wynika z rezultatów badania Social Media Examiner, prawie 9 na 10 menedżerów marketingu w Stanach Zjednoczonych uważa, że media społecznościowe są ważne dla ich biznesu. Dzięki Facebookowi czy Twitterowi o ich firmach jest głośniej i na dodatek odbywa się to stosunkowo niskim kosztem. Social media pozwalają budować lepsze relacje klientów z marką, a przez to pozytywnie wpływać na sprzedaż produktów czy usług. To także świetne narzędzie do nawiązywania kontaktów.
Krótka wizyta na Facebooku może być też rozluźniająca i koniec końców lepiej wpływać na efektywność pracownika. Przecież zadowolony podwładny to lepiej pracujący podwładny. Można też pokusić się o argument, że przerwa na Facebooka jest zdrowsza niż przerwa na papierosa.
Facebook jest zagrożeniem wizerunkowym dla firmy, ponieważ pracownik może przypadkiem zdradzić jakąś tajemnicę albo napisać coś, co nie spodoba się pracodawcy? Zamiast zamykać dostęp do social mediów lepiej jest swoich podwładnych tych mediów nauczyć.
– Zamiast blokować dostępy do portali społecznościowych warto skoncentrować się na edukowaniu pracowników na temat mądrego korzystania z tego typu narzędzi w pracy – mówi w wywiadzie dla serwisu Interaktywnie.com Tomasz Hanczarek, prezes zarządu Work Service S.A.
Tomasz Hanczarek, Work Service

Skutecznym rozwiązaniem jest wspólne stworzenie zasad i procedur dotyczących korzystania z serwisów społecznościowych. Powinny się w nich znaleźć informacje dotyczące ochrony prywatności, udostępniania informacji nie tylko prywatnych, ale i firmowych. Pracownicy muszą być świadomi tego, że jeśli na prywatnym profilu podają nazwę swojego pracodawcy, to wpływają na jego wizerunek, nawet prowadząc prywatną dyskusję. Czytaj więcej

Poza tym, blokowanie Facebooka w pracy jest o tyle absurdalne, że każdy może łatwo ten zakaz ominąć. Wystarczy skorzystać ze smartfona lub specjalnej strony internetowej, co opisywał już w naTemat Krzysztof Majak.
Mam nadzieję, że Facebook wyświetlił Ci ten tekst na "wallu" w pracy. Jeśli nie, możesz pracować dla kogoś, kto mentalnie tkwi jeszcze w XX wieku.