
Dzwonię z prośbą o komentarz do dziennikarza z pewnego dużego wydawnictwa. Proszę o skomentowanie aktywności jednej ze stron na Facebooku. Ze zdziwieniem słyszę, że nie mogę uzyskać komentarza, ponieważ... ów dziennikarz ma zablokowanego Facebooka w redakcji.
Napisałeś tekst. Nachodziłeś się za tematem, zdobyłeś ważne wypowiedzi zainteresowanych ludzi, poparłeś to mądrymi słowami autorytetów, zweryfikowałeś wszystkie dane, oddałeś tekst do publikacji. Myślisz, że Twoja praca w tym momencie się kończy? Nie. To dopiero ok 40 proc. tego, co powinno należeć do Twoich obowiązków. Dopiero teraz zaczyna się w zasadzie Twoja praca właściwa.
(...)Bądź zawsze do dyspozycji Czytelnika i to nie tylko w komentarzach pod swoimi tekstami, ale także w miejscach, gdzie łatwo Cię można znaleźć – na Twitterze, Facebooku, itd. To tam Twoi Czytelnicy mogą coś od Ciebie chcieć. Jeśli nie możesz odpowiedzieć na tweeta, wiadomość na Facebooku w danym momencie, powiedz, że odpowiesz później. I później odpowiedz. Czytaj więcej
Skutecznym rozwiązaniem jest wspólne stworzenie zasad i procedur dotyczących korzystania z serwisów społecznościowych. Powinny się w nich znaleźć informacje dotyczące ochrony prywatności, udostępniania informacji nie tylko prywatnych, ale i firmowych. Pracownicy muszą być świadomi tego, że jeśli na prywatnym profilu podają nazwę swojego pracodawcy, to wpływają na jego wizerunek, nawet prowadząc prywatną dyskusję. Czytaj więcej
