Gen. Błasika nie było w kokpicie? Prokuratura: Nie zidentyfikowano jego głosu

Agencja Gazeta
W gronie osób, których głosy zidentyfikowano na nagraniu z kokpitu Tu-154M nie ma generała Andrzeja Błasika - poinformował płk Ireneusz Szeląg z Wojskowej Prokuratury Okręgowej.


- W efekcie pracy biegłych wyodrębniono wypowiedzi 17 osób. Wyodrębniono, to nie znaczy, że je zidentyfikowano - powiedział na konferencji prasowej płk Szeląg.

Biegli z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna przypisali wypowiedzi konkretnym osobom: dowódcy załogi samolotu, drugiego pilota, nawigatora, technika pokładowego, dyrektora protokołu dyplomatycznego MSZ, jednej ze stewardess i trzech członków załogi JAK-40, który wcześniej wylądował na lotnisku w Smoleńsku.

Konrad Piasecki
dziennikarz RMF FM

Wydaje się że dużo ważniejszym efektem ekspertyz jest fakt że drugi pilot znał wysokość baryczną. Czemu zatem schodzili dalej?

Szeląg stwierdził, że głos Błasika nie został zidentyfikowany, a "Prokuratura Wojskowa nigdy nie twierdziła, że taki głos został rozpoznany".

Jednocześnie jednak zaznaczył, że nie udało się rozszyfrować wszystkich zarejestrowanych głosów, mimo że taśma z rejestratora Tu-154M jest "w bardzo dobrym stanie".

Obecny podczas konferencji prokurator generalny Andrzej Seremet był pytany przez dziennikarzy o wizytę w Moskwie i o to, kiedy do Polski trafi wrak Tu-154M i oryginały "czarnych skrzynek". Według niego nie jest w tej chwili możliwe "ustalenie perspektyw czasowych". Ujawnił tylko, że w lutym w Warszawie spotkają się polscy i rosyjscy śledczy.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...