agencjagazeta.pl

Barack Obama w tajnym liście do najwyższego przywódcy Iranu ostrzega przed zamknięciem cieśniny Ormuz i wzywa do bezpośrednich rozmów. Takie rewelacje podała irańska agencja informacyjna Fars. Co na to Waszyngton? Oczywiście wszystkiemu zaprzecza.

REKLAMA
Iran od kilku tygodni straszy świat zamknięciem cieśniny Ormuz. To reakcja na pierwsze sankcje, jakie USA nałożyło na Iran za program nuklearny. Czemu groźby wywierają aż takie wrażenie? Przez cieśninę transportuje się ok. 1/6 światowej ropy. Stany Zjednoczone na mniej lub bardziej dyplomatyczne sposoby próbują sprawę załagodzić.
Jak podaje agencja Fars, konserwatywny prawodawca Ali Motahari ujawnił treść listu, jaki administracja Obamy miała przesłać do irańskich władz. List to połączenie gróźb i propozycji wspólnego dialogu. Obama wzywa do bezpośrednich rozmów i zaznacza, że zamknięcie cieśniny to cienka czerwona linia - mówi Motahri.
Wszystkie rewelacje potwierdza rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i zapowiada, że resort zastanawia się nad ewentualną ripostą, oczywiście korespondencyjną.

Zamknięcie cieśniny Ormuz to cienka czerwona linia - miał napisać Barack Obama w liście do irańskiego przywódcy.

Waszyngton zaprzecza, jakoby taki list istniał. "Nasz punkt widzenia w tej sprawie przedstawialiśmy Iranowi wielokrotnie przez inne, dyplomatyczne środki przekazu" - mówi jeden z urzędników z administracji Obamy.
Podobne zdanie ma rzecznik amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa, Tommy Vietor, który dodaje powinniśmy raczej zająć się znalezieniem dyplomatycznego rozwiązania dla większego problemu, jakim jest irański program nuklearny.
Niezależnie od tego czy list faktycznie istnieje, sytuacja jest napięta. Politycy Iranu niejednokrotnie grozili już w przeszłości. Jednak ostatnie groźby są nie tylko dużo mocniejsze, ale przede wszystkim to oficjalne stanowisko rządu. Podsumowanie negocjacji z ostatnich tygodni jest proste. Jeżeli za irański program nuklearny zostanie nałożone embargo na ropę, to Iran rozkaże zablokować cieśninę Ormuz.
A wtedy? Siły zbrojne USA są w pełni przygotowane do przeciwdziałania jakimkolwiek groźbom jej zamknięcia. Jesteśmy w pełni przygotowani do podjęcia działań w tej sytuacji - oświadczył wczoraj minister obrony Leon Panetta.
Nie ma się co dziwić Irańczykom, w końcu eksport ropy naftowej to aż 80 proc. ich zagranicznego przychodu. Niemniej jednak, nie do końca wierzę w ciągłe zapewnienia, że ich program nuklearny jest pokojowy i nastawiony na energię elektryczną oraz leczenie raka.