
Nieoczekiwana zmiana miejsc. Obsadzany w roli pewnego zwycięzcy PiS w najnowszym sondażu musiał ustąpić miejsca Platformie Obywatelskiej. Przewaga partii rządzącej jest niewielka, ale biorąc pod uwagę aferę taśmową w PO i ogólne zmęczenie rządami Donalda Tuska trzeba to uznać za sukces. Mały, ale sukces.
REKLAMA
Platforma Obywatelska mogłaby liczyć na 28 proc. głosów – wynika z nowego sondażu TNS Polska, którego wyniki przywołuje „Polska The Times”. Partia Jarosława Kaczyńskiego traci do niej 1 punkt proc., ma 27 proc. głosów. Sztabowców PiS powinna zaalarmować zmiana trendów – ich partia straciła aż 4 pkt. proc., konkurencja zyskała 1 pkt. proc.
Do Sejmu weszłyby jeszcze tylko dwie partie, czyli SLD i PSL. Pierwsza z tych partii szeroko informuje w mediach społecznościowych, że to jej najlepszy wynik od trzech lat. Wzrost notowań o 4 pkt. proc. (z 10 proc. do 14 proc.). Ludowcy zdają się być niezatapialni – spychani pod próg wyborczy, teraz zbliżają się do 10 proc. – w najnowszym sondażu TNS mają już 9 proc. głosów.
Poza Sejmem znalazłyby się gwiazdy poprzednich wyborów – i tych krajowych, i europejskich. Kongres Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego może liczyć na 3 proc., choć jeszcze w maju zgarnął ponad 7 proc. głosów. Z kolei Twój Ruch kontynuuje zjazd, jego notowania zatrzymały się na 2 proc. Tyle samo ma w sondażu Ruch Narodowy.
Źródło: „Polska The Times”
