
- Zawsze przyznaję, że mój światopogląd jest konserwatywny. Nie wstydzę się tego i nie mam zamiaru ukrywać - mówi w najnowszym wywiadzie dziennikarka Dorota Gawryluk. Gwiazda Polsatu w rozmowie z serwisem Dziennik.pl przyznaje jednak, że często słyszy, iż "jest gorsza, bo ma konserwatywne poglądy".
W przeciwieństwie do wielu innych kolegów po fachu, Dorota Gawryluk rzadko pojawia się w mediach, by mówić o sobie. Jednym z wyjątków jest najnowszy wywiad, w którym dziennikarka Polsatu kolejny raz otwarcie przyznaje, że ma poglądy różniące się od tych, które charakteryzują większość jej środowiska.
Dorota Gawryluk
W rozmowie z serwisem Dziennik.pl Dorota Gawryluk dodaje, że odczuwa "absolutny brak tolerancji ze strony środowisk, które mają tolerancję wypisaną na sztandarach" i często samo doświadcza nietolerancji ze względu na sprzeciw wobec in vitro i aborcji, oraz kultywowanie konserwatywnych wartości rodzinnych.
Dziennikarka tłumaczy też, co miała na myśli nazywając się kiedyś "prawicową feministką". Jej zdaniem, feminizm nie musi być bowiem powiązany tylko i wyłącznie z myślą lewicową.
- Miałam na myśli to, że kobieta w katolicyzmie ma bardzo uprzywilejowaną pozycję. Godność kobiety w mojej religii jest wyniesiona bardzo wysoko. (...) W tym sensie jestem prawicową feministką, że uważam, iż kobiety powinny walczyć o swoje, ale nie powinna to być walka z mężczyzną, ale z pewnymi stereotypami i uprzedzeniami - mówi Gawryluk.
Źródło: Dziennik.pl
