Nie wszystkim spodobały się zdjęcia Leszka Millera z młodymi działaczkami SLD.
Nie wszystkim spodobały się zdjęcia Leszka Millera z młodymi działaczkami SLD. Fot. Twitter.com/LeszekMiller

Politycy SLD to teoretycznie najgorętsi orędownicy równouprawnienia i przeciwnicy wszelkich rodzajów seksizmu. W rzeczywistości bywa jednak tak, jak na spotkaniu Leszka Millera z kandydatami Sojuszu w wyborach samorządowych w Katowicach i Sosnowcu. Na którym były premier uznał, że najważniejsze będzie zdobycie kilku "fotek" z urodziwymi młodymi działaczkami.

REKLAMA
"Gender genderem, ale młode laski do ozdoby" - komentowała popularna blogerka Kataryna, gdy Leszek Miller opublikował na Twitterze materiały ilustrujące jego weekendowe spotkania z działaczami i wyborcami Sojuszu Lewicy Demokratycznej na Śląsku. I chyba trudno o lepsze podsumowanie, bo wszystko, czego się dziś z profilu byłego premiera dowiadujemy, to tego, że uwielbia on towarzystwo pięknych kobiet.
logo
"Aniołkami" otaczać próbowali się wcześniej już także inni politycy, z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Stojący na straży konserwatywnego podziału ról płciowych prezes Prawa i Sprawiedliwości w oczach swoich wyborców wypadał wówczas znacznie lepiej niż szef SLD przed liberalnym, lewicowy elektoratem.
"Staremu komuchowi się we łbie poprzewracało", "stary oblech" - komentują ostro internauci. A Leszek Miller kolejny raz potwierdza opinię seksisty, o której już kilka lat temu głośno było nawet za naszą zachodnią granicą. "Zasłynął seksistowskimi wypowiedziami i jest znienawidzony przez organizacje kobiet" - przedstawiał sylwetkę szefa SLD bawarski dziennik " Süddeutsche Zeitung".