
W radomskiej Galerii Słonecznej ochrona wyprosiła z kawiarni matkę, która karmiła piersią swoje dziecko. O sprawie zrobiło się głośno, więc dyrektor centrum handlowego wyjaśnił „Gazecie Wyborczej”, że kobiety karmiące małe dzieci powinny zasłaniać pierś chustą. – To jest naturalna czynność biologiczna, ale ludzie różnie reagują – wyjaśnił Michał Nowakowski.
REKLAMA
Wyproszona z kawiarni kobieta powiedziała „Wyborczej”, że pani ochroniarz, która o karmiącej matce została powiadomiona przez swojego kolegę, zaprowadziła ją do toalety. Ta miała być przystosowana do potrzeb matek karmiących piersią, ale okazało się, że ochroniarka pomyliła pomieszczenia.
Galeria posiada dwa pomieszczenia przystosowane do przewijania i karmienia małych dzieci. Matka nie chciała jednak ich dalej szukać i zdecydowała się dokończyć karmienie poza centrum.
Dyrektor Galerii Słonecznej Michał Nowakowski zapewnił, że nie spotkał się wcześniej z przypadkiem wyproszenia karmiącej matki z jakiegokolwiek lokalu. Według niego ochrona powinna była delikatnie zwrócić kobiecie uwagę i od razu wskazać pomieszczenie przystosowane do potrzeb karmiących matek.
– Uwagę trzeba zwrócić subtelnie, może tutaj tego zabrakło, jest nam przykro z tego powodu – zaznaczył Nowakowski.
Wypowiadając się dla naTemat, dr Patrycja Dołowy, wiceprezeska Fundacji MaMa, zauważyła, że temat karmienia piersią zaczął budzić kontrowersje, ponieważ współczesne matki „wyszły z domów”.
– Wcześniej macierzyństwo rozgrywało się w sferze domowej. Wiele osób ma trudności z pogodzeniem się z tym faktem, oburzając się na wszelkie przejawy obecności macierzyństwa w przestrzeni publicznej – powiedziała Dołowy.
– Piersi w reklamie, czasem nawet ukazane bez stanika, są w porządku. Ale pokazanie ich w absolutnie naturalnym kontekście, jakim jest karmienie dziecka, wywołuje oburzenie – dodała Dołowy.
źródło: „Gazeta Wyborcza”
źródło: „Gazeta Wyborcza”
