Grażyna Szapołowska w "Piąte: nie odchodź"
Grażyna Szapołowska w "Piąte: nie odchodź" Fot. YouTube.com

Jeżeli jest w Polsce festiwal filmowy, który ma międzynarodową rangę, to z pewnością jest nim Warszawski Festiwal Filmowy. Od 2009 roku zaliczany przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Producentów Filmowych do prestiżowego grona "międzynarodowych festiwali konkursowych". Tym samym jest tak samo ważny jak ten odbywający się w Cannes, Wenecji czy Berlinie. Wybrałem dziesięć filmów z pięciu różnych konkursów tego festiwalu, które warto obejrzeć.

REKLAMA

"Mapy Gwiazd", David Cronenberg

Dla tego filmu naprawdę warto wybrać się do kina. Nie tylko dla samego reżysera i obsady (Juliannne Moore, Robert Pattinson, Mia Wasikowska), ale przede wszystkim - dla hipnotycznej i ponurej wizji fabryki snów, jaką jest (powinno być?) Hollywood. Obraz otworzył tegoroczny Warszawski Festiwal Filmowy.

"Gottland", Kokeš, Kohoutová, Čákanyová, Hátle, Tasovská

Czeski dokument składa się z pięciu krótkich filmów inspirowanych reportażami z bestsellerowej książki "Gottland" Mariusza Szczygła. Lepszej rekomendacji nie trzeba.

"Fotograf", Waldemar Krzystek

Tym, którzy lubią kino sensacyjne, z pewnością spodoba się historia seryjnego mordercy, którego nie mogą namierzyć rosyjskie władze. Wyjątkiem jest młoda policjantka, którą zaczyna z “Fotografem” łączyć dziwna więź. O wymagającym, dobrym dreszczowcu Krzystka coraz głośniej się mówi. Ma szanse zdobyć nie tylko filmową nagrodę, co serca widzów.

"Serce, Serduszko", Jan Jakub Kolski

W kontekście ostatnich wydarzeń, jakie miały miejsce w prywatnym życiu reżysera, ten obraz nabiera zupełnie innego znaczenia. “Serce, serduszko” to film pełen ciepła i dobrego, familijnego humoru, film - zaznaczmy - drogi, który opowiada o wielkim pragnieniu miłości matki i dziecka. Według mnie - życie dopisało swój rozdział do tej historii i uczyniło z tej produkcji film bardzo symboliczny.

"Dziewczyna z bandy", Céline Sciamma

Francuski dramat, przy którym nieraz się uśmiechniemy. Opowiada o sile dziewczyn, więc dedykowany jest przede wszystkim - chłopakom. Marieme ma 16 lat i na dwie godziny staje się naszą ulubioną filmową bohaterką. Jej życie zmienia się, gdy poznaje Lady, charyzmatyczną szefową gangu dziewczyn z przedmieść Paryża. Lady szybko zmieni styl ubierania Marieme, wpłynie na odejście ze szkoły i nada jej nowe imię. W tym obrazie idzie się zakochać.

"Plemię", Myroslav Slaboshpytskiy

Historia opowiedziana obrazem i językiem migowym, bez napisów czy lektora. I to sprawia, że ten film jest wyjątkowy. On nas angażuje, wymaga od widza koncentracji. Ale jest w tym obrazie coś jeszcze. Pokazuje, że każdy świat ma swoje dobre i złe strony. Ten należący do głuchoniemych, a dokładnie jego bohaterowie, potrafią mieć tych złych cech naprawdę wiele.

"Polskie gówno", Grzegorz Jankowski

Filmowa karykatura polskiego show-biznesu. Na ekranie Sonia Bohosiewicz, Marian Dziędziel i Arkadiusz Jakubik. Plejada gwiazd. Tych prawdziwych. Fabuła bardzo luźna, za to sceny i pomysły na wyśmianie rodzimej rozrywki - w punkt! Do obejrzenia koniecznie.

"Takie są zasady", Ognjen Svilicić

Piękny obraz chorwackiego reżysera, który ukazuje to, co w życiu przeciętne, przez to, co - urzekające. Tyle jednak wystarczyło, aby zdobyć serca weneckiej widowni. Obstawiam, że zachwyci też tę warszawską. Prosty i bardzo oszczędny w sposobie opowiadania. Bohaterami "Takie są zasady" jest jedna z chorwackich rodzin.

"Piąte: nie odchodź", Katarzyna Jungowska

Skoro przy familijnych historiach jesteśmy. Obraz Jungowskiej to próba opowiedzenia nam, czym tak naprawdę są wartości rodzinne. Na ekranie plejada gwiazd: Daniel Olbrychski, Grażyna Szapołowska (prywatnie mama reżyserki) oraz Łukasz Simlat. W filmie pojawia się także Patrycja Markowska.

"Agnieszka", Tomasz Rudzik

Karolina Gorczyca w tytułowej roli Agnieszki, w bardzo dobrym towarzystwie Wojciecha Zielińskiego. Historia dziewczyny, która po pięciu latach odsiadywania wyroku wychodzi na wolność i próbuje odnaleźć się w “nowej” rzeczywistości. Gdy to odnajdywanie się Agnieszce nie wychodzi, ucieka do Niemiec. Reżyserem filmu jest Tomasz Rudzik, który wcześniej nakręcił “Desperaci w akademiku”.
Chcesz więcej stylu? Polub nas na Facebooku!