
Krzysztof Kowalewski należy do czołówki polskich aktorów. Oraz do artystów, którzy potrafią o swoich życiu opowiadać w stylu najlepszym (czytaj - bezobciachowo). Tak było we wtorkowym programie “Kuba Wojewódzki Show”, w którym pojawił się pan Krzysztof.
REKLAMA
Wspominamy o tym także dlatego, że na rynku dostępna jest biografia artysty. Człowieka, który zadebiutował jako aktor w 1960 roku w “Krzyżakach” Forda, do dziś pojawił się w ponad 120 produkcjach filmowych. Serca widzów - jak sam zaznacza - zdobył dzięki telewizji. I radiu. To właśnie w Teatrze Polskiego Radia zagrał ponad tysiąc ról. Jednym słowem - wybitna postać. Jest jeszcze coś - Kowalewskiego da się słuchać, czego nie zawsze można powiedzieć o jego kolegach po fachu. Bez nadęcia, za to z humorem, opowiadał o swoim życiu zawodowym. Na przykład o tym, dlaczego dziś się nie pije tyle, co kiedyś i dlaczego winę ponosi za to... tak, tak - Leszek Balcerowicz: - Komu to przeszkadzało? Balcerowiczowi. Wziął wprowadził dyscyplinę finansową i dupa. Trzeba było robić na trzeźwo i szybko. Skandal? To łobuzeria…
Kowalewski jeszcze nie raz, w trakcie trwania show, puścił do widza oko. Na przykład, gdy zeszło się na tematy bardzo prywatne. Tu o zapaleniu marihuany: - Zapaliłem raz w życiu i miałem nawet pewne “wrażenia”... w przedpokoju otworzyła się podłoga i była przepaść. Byłem właśnie w drodze do ubikacji, ale wróciłem do towarzystwa i powiedziałem, że nie mogę tam dojść…. Najgorsze było sprzątanie.
Ale były i momenty, gdy Krzysztof Kowalewski mówił całkiem serio. I nie szczędził słów krytyki chociażby branży filmowej, która coraz to chętniej pozwala aktorstwo krzywdzić: - Teraz aktorstwo, powiedziałbym, jest straszliwie poniżone. I dodaje: - Przez seriale, gdzie żeby było taniej to angażuje się amatorów. Czy półamatorów.
Kowalewskiemu towarzyszyła natomiast Zuzanna Bijoch - jedna z najlepiej opłacanych modelek na świecie. Gdy na prośbę Wojewódzkiego zdradziła, w co jest ubrana i jakie nosi/lubi marki, pan Krzysztof się wtrącił i dodał: - Zaskoczę panią. Ja też byłem twarzą. Gorzkiej Żołądkowej.
Kochamy pana, panie Sułku.
Chcesz więcej stylu? Znajdź nas na facebooku.
