Hanna Gronkiewicz-Waltz mówi, że jeśli wygra, to będzie jej ostatnia kadencja jako prezydent Warszawy.
Hanna Gronkiewicz-Waltz mówi, że jeśli wygra, to będzie jej ostatnia kadencja jako prezydent Warszawy. Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznaje, że zamierza ubiegać się o ostatnią kadencję. 12 lat to wystarczająco dużo, by zmienić miasto – podkreśla pani prezydent w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".

REKLAMA
Prezydent Warszawy jest zadowolona ze swoich osiągnięć na piastowanym stanowisku. Podkreśla, że jej sukcesami są budowa oczyszczalni Czajka, ożywienie linii brzegowej Wisły, powstanie nowych żłobków i przedszkoli, postawienie mostu Marii Skłodowskiej-Curie oraz oczywiście budowa drugiej linii metra.
Niechętna do debaty
Zapytana o to dlaczego nie zamierza brać udział w debatach z innymi kandydatami na prezydenta tłumaczy, że jest gotowa podjąć dyskusję z jednym kandydatem, który przejdzie do drugiej tury. Na razie skupia się na rozmowach z mieszkańcami Warszawy, których odwiedza osobiście w domach.
Tłumaczy też dlaczego jej zdaniem wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej, którą proponuje jej kontrkandydat Jacek Sasin, jest błędem. Punktuje, że podobne przedsięwzięcie w Tallinie nie skończyło się sukcesem. Zaznacza także, że przeszkodą dla takiego rozwiązania jest fakt, że wielu mieszkańców Warszawy nie rozlicza PIT-ów w stolicy.
Nowe plany
Pani Prezydent zdradza też swoje plany na najbliższą kadencję. Jej zamiarem jest wybudowanie Szpitala Południowego. Jest to obietnica, której nie potrafi zrealizować już od dłuższego czasu. Dlaczego sprawa trwa tak długo? Ponieważ miasto dopiero teraz dostało zgodę na budowę – uprawomocniło się prawo do dysponowania działką.
Hanna Gronkiewicz-Waltz planuje też rewitalizację Pragi, placu Trzech Krzyży, odkorkowanie miasta. Nie sprzeciwia się budowie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej, zaznacza jednak, że nie może on stanąć na Krakowskim Przedmieściu, ze względu na opinię konserwatora zabytków.
Drugi oddech
Podkreśla, że po ostatniej kadencji nie zamierza kandydować na prezydenta Polski. Nie uważa, że objęcie przez Donalda Tuska nowego stanowiska może wpłynąć negatywnie na PO. Dodaje nawet, że zmiana na stanowisku premiera dała partii drugi oddech. Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa, że Platforma z Ewą Kopacz na czele ma wielkie szanse.

Źródło: "Rzeczpospolita"