Stanisław Sz., domniemany rosyjski szpieg, próbował werbować posłów
Stanisław Sz., domniemany rosyjski szpieg, próbował werbować posłów Fot. Jacek Łagowski / Agencja Gazeta

Stanisław Sz., prawnik oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji, miał przygotowaną listę posłów, dziennikarzy, PR-owców i ekspertów, których chciał zwerbować do współpracy z GRU. Dokładnie prześwietlił ich życiorysy i przeanalizował słabe strony. Na jego celowniku był m. in. polityk, który niedawno utracił silną pozycję w swojej partii, co prawnik chciał wykorzystać przy werbunku.

REKLAMA
Listę polityków, dziennikarz, PR-owców i ekspertów do potencjalnego wciągnięcia w rosyjską siatkę szpiegowską odkryło ABW podczas przeszukania biura i mieszkania Stanisława Sz. - informuje TVN24. Głównym zadaniem prawnika oskarżanego o współpracę z GRU było rekrutowanie posłów.
Szef ABW, płk. Dariusz Łuczak, pokazał listę potencjalnych celów werbunkowych posłom z sejmowej speckomisji. - Niektóre nazwiska mroziły krew w żyłach - powiedział jeden z polityków, który widział listę przygotowaną przez Stanisława Sz. Prawnik głównie interesował się politykami i ekspertami, którzy zajmowali się energetyką.
Na liście zainteresowań domniemanego szpiega znalazł się m. in. kandydat do objęcia funkcji w zarządzie jednej z większych spółek energetycznych oraz polityk, który utracił pozycję w swojej partii, co miało być świetną okazją do zwerbowania go.
Stanisław Sz. od kilku lat monitorował kariery wielu polityków, najważniejszych dziennikarzy, PR-owców i ekspertów. Swoje raporty na ich temat przekazywał zwierzchnikom z rosyjskich służb specjalnych poprzez ambasadę Federacji Rosyjskiej w Warszawie - ustalili dziennikarze TVN24.
Źródło: TVN24