"Mój tata ciacho", kadr z filmu
"Mój tata ciacho", kadr z filmu Fot. Materiały prasowe

Lata 80-te, Francja i nietypowa rodzina. Gdy Xavier wyznaje, że jest gejem, rodzina postanawia… żyć dalej razem. Córka zaś chce po 20 latach nagrać o tym film. Komedię! Może być lepiej. No pewnie. Przeczytajcie.

REKLAMA
Jeżeli istnieją dokumenty produkcji francuskiej, które warto znać, to wśród nich powinien z pewnością znaleźć się ten Patricii Mortagne. “Mój tata ciacho” to autoportret jej rodziny, która tylko na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo przeciętna. To jest także jeden z tych obrazów, które się podziwia, w którego można wpatrywać się przez dwie godziny, by na koniec powiedzieć: to dzieło sztuki. Dlaczego?
logo
"Mój tata ciacho" Fot. Materiały prasowe
Co w obrazie francuskiej reżyserki jest tak intrygującego? Przede wszystkim jej ojciec - Xavier, który w latach 80. wyjawił swojej żonie, i potem całej rodzinie, że jest gejem. Warto zaznaczyć, że Francja w tamtym okresie dla homoseksualistów lekką ziemią nie była. I o tym także ten dokument opowiada. Rodzina Patricii jest oknem, przez które spoglądamy na ten kraj, na jego obyczaje i ludzi. Dużo retrospekcji, bardzo osobistych wyznań i ocen tego, co wydarzyło się przed dwudziestoma laty. Jest też pokazane to, co dziś z rodziną reżyserki się dzieje. Jak żyją, jak ich losy - mamy i przede wszystkim taty, się potoczyły.
logo
Mój tata ciacho Fot. Materiały prasowe
Moje spotkanie z Mortagne
Spotkałem się z Patricią jakiś czas temu w Warszawie, by porozmawiać o jej filmie oraz o niej samej. Wyznała mi, że “Mój tata ciacho” nie jest dramatem, filmem dokumentalnym pełnym smutku i żalu. Wręcz przeciwnie. To dokumentalna komedia. Jak to możliwie? Mortagne powiedziała, że… czas powoduje, że potrafimy o pewnych rzeczach opowiadać z dystansem. Gdy zapytałem, czy jako nastolatka miała żal do taty, odpowiedziała - Nie, bo nadal go kochałam i w tej kwestii nic się nie zmieniło do dziś.
logo
Patricia Martagne, reżyserka "Mój tata ciacho" Fot. Materiały prasowe
“Mój tata ciacho” to film o miłości, według mnie - bardzo poruszający, który naprawdę warto obejrzeć. Dziś ma swą polską premierę na antenie Stopklatka.tv. Start o 18:50. Natomiast na mój wywiad z reżyserką zapraszam już 8 listopada.
Chcesz więcej stylu? Znajdź nas na facebooku.