[url=https://www.facebook.com/MJN.Zoliborz?fref=ts]Miasto jest nasz #Żoliborz[/url]
[url=https://www.facebook.com/MJN.Zoliborz?fref=ts]Miasto jest nasz #Żoliborz[/url]

Bardzo trafiona nazwa imprezy sprowokowała wiele osób, które o Kinie Tęcza wcześniej nie wiedziały, do zainteresowania się wydarzeniem. Organizatorom udało się zrobić coś naprawdę ważnego, nie ma bowiem wielu gorszych rzeczy w mieście, niż potwornie marnujące się nieużytki, z potencjałem na fantastycznie kulturalne powierzchnie.

REKLAMA
O Tęczy rozmawiałam wiele razy ze znajomymi. Zawsze jednak słyszałam, że to sprawa przegrana. Przechodząc obok zaglądałam przez zaśniedziałe witryny i wyobrażałam sobie, co mogłoby stać się z tym miejscem, gdyby zajęła się nim jakaś kreatywna sitwa. No i w końcu! Chociaż tylko na jeden dzień, Tęczy zostanie przywrócona część pierwotnego blasku i piękny neon rozświetli ten kawałek starego Żoliborza. Być może uda się im zwrócić uwagę na potencjał tej przestrzeni.
Żoliborz uważam, za najpiękniejszą dzielnicę Warszawy.
Przez zabytkową architekturę na miarę człowieka, która traktowana jest z szacunkiem (a nie obklejana styropianem). Przez ogromną ilość zieleni, uprzejmych i otwartych sąsiadów, kameralne lokale na które – w starych kamienicach jest przemyślane miejsce. To dom dla wielu artystów, aktywistów, społecznie zaangażowanych ludzi, którzy nie boją się dialogu i dążą do współpracy. Dlatego byłam troszkę zazdrosna, kiedy Monocle zrobił krótki dokument o (również fantastycznym!) Mokotowie. Być może na Żoliborzu, wciąż nie dzieje się aż tak dużo pod względem artystycznym? Inicjatywa Miasto jest nasze #Żoliborz, jako jedna z wielu, może stać się inspiracją i pretekstem do twórczego dialogu o potrzebach dzielnicy.
Czym była Tęcza, kiedy jeszcze działała?
Tęcza stanie się na nowo przestrzenią pełną sztuki, a podczas imprezy zespół projektu „W małym kinie” zbierze i nagra wspomnienia mieszkańców związane z kinem na Suzina. Nagrania posłużą do stworzenia pierwszego cyfrowego archiwum małych lokalnych kin. Do zbiorów postanowiłam przyłączyć się i jak – chociaż sama Tęczy nie pamiętam innej, niż ta niszczejąca, zapytałam dwóch – najbliższych mi żoliborzanek – mojej mamy i babci, o ich wspomnienia związane z kinem.
Pani Babcia (Elżbieta Kropiowska-Słonina)

To było miejsce bardzo kameralne, niewielkie. My tam na randki nie chodziliśmy z Sadów, raczej jak już, to do Teatru Komedia. Do Kina Tęcza w latach 60. i 70. pamiętam, że były wycieczki ze szkół, bo pokazywali tam kreskówki.

logo
Archiwalne zdjęcie Kina Tęcza, ul. Suzina
Pani Mama (Urszula Słonina-Święcicka)

Pamiętam ściany pomalowane na czarno, to mi się trochę kłóciło – bo jak to Kino Tęcza, a ściany czarne? Chodziłam tam najwięcej kiedy prowadziłam swoją grupę zuchów. O 10 rano były tam poranki animowane dla dzieci. To było coś innego, ciekawego, bajeczki po dosłownie 10 minut, ale przez godzinę, a więc kilka odcinków pod rząd. Pierwszy raz zobaczyłam Opowiadania Muminków. Jeszcze te pacynkowe.

Impreza „Odpalamy Tęczę” będzie odwoływać się do tej, trochę nowszej, artystycznej historii Kina, która zaczęła się kiedy w 1989 roku Wojciech Krukowski otworzył tam Akademię Ruchu wraz z Galerią Przyjaciół Akademii Ruchu i stworzył tam jedyne w swoim rodzaju, interdyscyplinarne centrum artystyczne, którego model rozwijał potem, na stanowisku dyrektora CSW w Warszawie.
Związani z Tęczą, żoliborscy artyści powrócą na tę jedną niedzielę.
W starym kinie zawisną prace Maurycego Gomulickiego, Artura Żmijewskiego i Pawła Susida. Specjalnie na tą okazję Maurycy Gomulicki stworzył w holu Kina interwencję kolorystyczną, która zostanie odsłonięta podczas wernisażu. W gablotach zobaczymy fotografie Mikołaja Grospierra, dokumentujące bary mleczne, m. in. nieistniejący już Bar Gościnny przy ul. Słowackiego, oraz grafiki Jana Bajtlika i Agaty Nowickiej (Endo).
Będą też projekcje filmowe – wyświetlone zostaną dwa dokumenty: „Szklane domy. Historia osiedli społecznych” Olgi Matuszewskiej oraz „Neon” Erica Bednarskiego, przybliżający historie warszawskich neonów.

Na Żoliborzu wciąż nie ma jednego centrum kultury, którego przestrzeń byłaby dostępna dla inicjatorów projektów artystycznych i społecznych. Organizatorzy z Miasto jest nasze, „Odpalając Tęczę” pokazują, że przestrzeń dla kultury jest tutaj potrzebna, zarówno dla twórców jak i odbiorców. W wydarzeniu, udział zadeklarowało już ponad 500 osób. Mam nadzieję, że impreza będzie inspiracją do stworzenia i uruchomienia kulturalnego centrum na miarę tej dzielnicy.
Na koniec - prośba od organizatorów o przyjechanie komunikacją, przyjście pieszo, lub na rowerach. Z parkowaniem samochodu w okolicy mogą być spore problemy.

Program

16.00 wernisaż wystawy. W gablotach zawisną prace: Jana Bajtlika, Mikołaja Grospierra, Agaty Nowickiej (Endo), Pawła Susida i Artura Żmijewskiego. W holu zobaczymy pracę Maurycego Gomulickiego – Magiczny Krąg.
16.15 odsłonięcie interwencji kolorystycznej – nowej pracy Maurycego Gomulickiego
16.30 koncert zespołu MEBLE (Paweł Dunin-Wąsowicz, Zuzanna Wrońska)
17.00 pokaz filmu Olgi Matuszewskiej „Szklane domy. Historia osiedli społecznych” ze wstępem Marty Pędowskiej
18.00 pokaz filmu Erica Bednarskiego „Neon”
19.00 wspólne odpalenie neonu Kina Tęcza