Gmach należący do Massachusetts Institute of Technology
Gmach należący do Massachusetts Institute of Technology Fot. Fcb981 / wikimedia.org / CC BY-SA 3.0

W swoim expose Ewa Kopacz zapowiedziała, że czołowi polscy studenci będą mogli kształcić się w najlepszych światowych szkołach na koszt państwa. Po zakończeniu takich studiów uczestnicy programu musieliby co najmniej przez 5 lat pracować w Polsce. Na jaw zaczęły właśnie wychodzić szczegóły dotyczące rządowego projektu.

REKLAMA

Pierwsi studenci mają skorzystać z programu w 2016 roku. Początkowo będzie to mniej więcej 100 osób. Państwo sfinansuje im naukę na najbardziej prestiżowych uczelniach świata. "Za darmo" studiować można będzie m.in. w Cambridge, Oxfordzie, Massachusetts Institute of Technology, Imperial College London, Stanfordzie czy na Politechnice Federalnej w Zurychu. Docelowo w ramach programu ma się kształcić 250 osób. Radio RMF FM dowiedziało się, że program będzie obejmować studentów, którzy ukończyli trzeci rok studiów. Cytowana przez rozgłośnię minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Bobińska podkreśliła, że rząd nie będzie pomagał studentom w dostaniu się na zagraniczne studia. Do programu zakwalifikują się wyłącznie te osoby, które przedstawią promesy świadczącej o przyjęciu na wybraną uczelnię zagraniczną.

Pomoc rządu ograniczy się do wsparcia finansowego. – To jest finansowanie uczelni, ale też ubezpieczeń, dojazdów i mieszkania dla tych osób, które mogą nam pokazać, że dostały się do 29 najlepszych uczelni na świecie – wyjaśniła Kolarska-Bobińska.

Ostateczna lista uczestników programu zostanie ustalona przez specjalną kapitułę, w skład której wchodzić będą reprezentanci ośrodków akademickich oraz wybranych dziedzin przemysłu. Po zakończeniu studiów uczestnicy programu będą musieli pracować w Polsce przynajmniej przez pięć lat. Wyjątkiem będą te osoby, które pozostając za granicą, zobowiążą się do zwrócenia państwu polskiemu kosztów nauki.

źródło: RMF FM