Właściciel Ciechana żąda 100 tys. zł i przeprosin od właścicieli lokalu, w którym wylano jego browar
Właściciel Ciechana żąda 100 tys. zł i przeprosin od właścicieli lokalu, w którym wylano jego browar Fot. Browar Ciechan

100 tys. zł wpłaty na konto Muzeum Powstania Warszawskiego i przeprosin domaga się właściciel browaru Ciechan Marek Jakubiak od właścicieli warszawskiej kawiarni „Wrzenie świata” za akcję, podczas której goście „Wrzenia” wylewali piwo.

REKLAMA
Akcja była wyrazem protestu przeciw homofobicznym wypowiedziom właściciela browaru. Jakubiak w bardzo dosadnych słowach skomentował wypowiedź boksera Dariusza Michalczewskiego, który poparł środowisko LGBT.
– Nie akceptujemy mowy nienawiści. Jako księgarnia sprzedająca kawę czy piwo nie kupujemy niczego od dostawców, którzy publicznie posługują się językiem pogardy i mową nienawiści. Rozstajemy się z tym piwem, które sprzedawaliśmy w naszej księgarni przez ostatnie trzy lata – wyjaśniał wówczas reportażysta Wojciech Tochman, przedstawiciel fundacji, do której należy „Wrzenie świata”.
Marek Jakubiak uważa z kolei, że akcja, podczas której wylewano piwo z jego browaru, mieści się w definicji działań nieuczciwej konkurencji. – Czyn jakiego dopuściliście się Państwo polega na deprecjonowaniu produktu browaru, namawiania do niedokonywania ich promocji czy sprzedaży – napisał właściciel Ciechana w piśmie wysłanym do właścicieli „Wrzenia”.
Źródło:
rp.pl