
Doktorat prezesa Business Centre Club wzbudził w środowisku naukowym więcej emocji niż niejedno odkrycie. Choć zdał egzaminy i obronił rozprawę doktorską, nie dostanie upragnionego stopnia naukowego. Taką decyzję podjęła Rada Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. Biznesmen zapowiedział odwołanie się od decyzji.
REKLAMA
Wątpliwości co do jakości pracy naukowej Marka Goliszewskiego, szefa BCC, sprawiły, że Rada Wydziału Zarządzania UW nie przyznała mu doktoratu – podaje tvn24.pl. To efekt burzy, jaka przetoczyła się przez media – najpierw społecznościowe, później tradycyjne. Wskazywano na brak przypisów do źródeł, nieprzestrzeganie rygorów pracy naukowej i niską wartość badawczą.
Przed środowym posiedzeniem Rady Wydziału, która z reguły podejmuje czysto formalną decyzję, wszyscy pracownicy naukowi dostali wydruki pracy biznesmena i musieli ją przeczytać. To ewenement, bo z reguły rady podejmują decyzję niemal automatycznie, opierając się na przejściu poprzednich etapów.
Marek Goliszewski zapowiedział tylko, że będzie się odwoływał do Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów. Jego sprawa ma też wpływ na system. Do stycznia 2015 r. ma powstać koncepcja poprawienia przejrzystości i podniesienia poziomu prac doktorskich. Zmienione mają tez zostać zasady doboru recenzentów.
Źródło: tvn24.pl
