
Metry i sekundy - tyle dzieli kierowcę od pieszego na przejściu czy rowerzysty na przejeździe. I jeżeli możemy mieć jakikolwiek wpływ na to, żeby być bardziej widocznymi po zmroku, nie powinniśmy się nad tym zastanawiać ani minuty. Dlatego jesteśmy za akcją „Bezpieczny, bo widoczny”, która promuje noszenie odblaskowych elementów na ulicach, a jej głównym partnerem jest polska marka obuwia dziecięcego Bartek.
Przyznaję, że mam w szafie kilka ubrań z odblaskowymi elementami, których nigdy nie nosiłam z uwagi na bezpieczeństwo na drodze, ale na bycie widoczną w ultrafiolecie na imprezach techno lub przebierankach (próżność nie zna granic). I przyznaję, że do pewnego momentu uznawałam je za obciachowe. A na widok rowerzysty ze świecącymi bransoletkami wokół łydek unosiłam brew… Ale gdy zostałam mamą, punkt widzenia zmienił się diametralnie. I własnoręcznie przytwierdziłam do wózka odblaskową opaskę, żeby mieć pewność, że w jesienno-zimowej szarudze będzie nas widać. Zresztą w zestawie do wózka szwedzkiej marki, miałam też pokrowiec z wielkim odblaskiem. I w ten sposób odblaski wróciły do łaski.
Zdrowie i bezpieczeństwo dzieci jest dla naszej firmy najważniejsze. Jako projektantka butów BARTEK już od wielu lat używam odblasków w nowych kolekcjach i modelach. Odblaski zwiększają bezpieczeństwo dziecka na drodze i szczególnie dobrze sprawdzają się na butach. Dlaczego?
Ponieważ stopy i buty są w ciągłym ruchu, co powoduje, że same odblaski - a co za tym idzie - także i maszerujące dzieci, są widoczne dla kierowcy z dużo większej odległości. W ten sposób misja BARTKA, związana nie tylko ze zdrowym rozwojem i komfortem, ale i bezpieczeństwem najmłodszych, ma zastosowane w życiu codziennym.
