Służba Celna ściga korzystających z zakładów bukmacherskich online.
Służba Celna ściga korzystających z zakładów bukmacherskich online. Fot. Albert Zawada / Agencja Gazeta

Grywacie u bukmacherów online? Jeśli korzystacie z usług zagranicznych portali, pożegnajcie się lepiej z wygranymi pieniędzmi i przygotujcie nieco dodatkowych środków na pokrycie kosztów postępowania sądowego i ewentualnej grzywny. Służba Celna ma na oku już 17 tys. Polaków, którzy wygrywali u tych internetowych bukmacherów, z oferty których w naszym kraju nie wolno legalnie korzystać.

REKLAMA
Na wytypowaniu (byłych...) szczęśliwców się jednak nie kończy. Służby podległe Ministerstwu Finansów wszczęły już ponad półtora tysiąca postępowań karnoskarbowych, a kolejne miesiące powinny przynieść tylko nasilenie takich działań. Służba Celna może zapukać do każdego, kto był uczestnikiem zakładów bukmacherskich online organizowanych przez firmy inną niż Fortuna Online, STS, Totolotek lub Millenium.
Tylko te podmioty są bowiem licencjonowane przez Ministerstwo Finansów. Nawet najpopularniejsze i renomowane serwisy międzynarodowe się takim statusem nie legitymują i to czyni korzystanie z nich nielegalnym. Konsekwencją takiej zabawy może być zatem konieczność oddania państwu znacznie większej kwoty niż ta, którą udało się wygrać.
Wachlarz sankcji jest dość szeroki i zależy od szczegółów tego, w jaki sposób miłośnicy zakładów złamali prawo i z których przepisów skorzystają w danej sprawie organy państwowe. W najlepszym przypadku to konieczność zwrotu całej wygranej i pokrycie kosztów postępowania kranoskarbowego. Przepisy mówią jednak także o dodatkowej karze w postaci wysokiej grzywny, a nawet kary pozbawienia wolności.
Źródło: Bankier.pl