
- Nie chce spotkać się z żadnym ze swoich kontrkandydatów. Nie chce przedstawić swojego programu dla Warszawy - żalił się w sobotę Jacek Sasin. Zdaniem kandydata Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta stolicy, Hanna Gronkiewicz-Walrz obawia się konfrontacji z jakimkolwiek z kontrkandydatów.
REKLAMA
Jacek Sasin w sobotę poinformował, że o zmuszenie Hanny Gronkiewicz-Waltz do spotkania z jej kontrkandydatami w wyborach zwrócił się w specjalnym liście skierowanym do premier Ewy Kopacz. Zdaniem polityka Prawa i Sprawiedliwości, brak czasu na debatę w kalendarzu szefowej stołecznego magistratu to "przejaw buty i arogancji władzy".
Kandydat PiS do fotela prezydenta Warszawy przypomina więc Ewie Kopacz, że zaledwie kilka dni temu mówiła o potrzebie poprawy standardów politycznych w naszym kraju i teraz powinna egzekwować te zasady także od Hanny Gronkiewicz-Waltz.
- W przeciwnym razie, dla mnie jak i dla milionów wyborców pani słowa o otwartości, dialogu i potrzebie rozmowy pozostaną pustym, propagandowym sloganem, wymyślonym na potrzeby kampanii wyborczej - grzmiał Sasin.
Źródło: TVN24.pl
