
Najskuteczniej walkę papierosom wypowiedzieć mogą lokalne społeczności? Tym tropem właśnie zamierzają pójść w amerykańskim stanie Massachusetts, gdzie wkrótce palacze nie będą mieli czego szukać w sklepach, w których dotąd czekały ich ulubione używki.
REKLAMA
Całkowity zakaz sprzedaży wyrobów tytoniowych, elektronicznych papierosów i innych produktów dla palaczy planowany jest w miasteczku Westminster położonym niedaleko Bostonu. Tamtejsi włodarze postanowili pierwsi odważyć się na eksperyment, który może okazać się później wzorem dla całych Stanów Zjednoczonych.
- Firmy tytoniowe tak naprawdę promują swoje produkty, by złowić młodzież - tłumaczy dziennikarzom Associated Press Elizabeth Swedberg, która w Westminster odpowiada za sprawy związane ze zdrowiem publicznym.
W miasteczku uznano, że to właśnie tam musi zacząć się bowiem walka o to, by nie sprawdziły się prognozy ogólnonarodowe, według których aż 5 mln 600 tys. Amerykanów mających dziś poniżej 18 lat umrze przedwcześnie na skutek chorób wywołanych paleniem. - Zmiany zawsze muszą się gdzieś zacząć - tłumaczy Swedberg.
Źródło: AP.org
