Louise Bourgoin - nowa twarz Jeu d'Amour Kenzo
Louise Bourgoin - nowa twarz Jeu d'Amour Kenzo Fot. Materiały prasowe

Jesień i zima zawsze mnie cieszą bogatszymi w nuty, odważniejszymi kompozycyjnie i ciekawszymi całościowo zapachami dla kobiet. W tym sezonie czeka nas w perfumeriach eksplozja kobiecości. Piękne flakony, wyraziste zapachy. Aż ciężko zdecydować który wybrać dla siebie. Podpowiadamy!

REKLAMA

Gdyby wszystkim podobał się ten sam zapach, świat byłby cholernie nudny i monotonny. Dlatego nie wszystkie powinnyśmy sięgać po kultowe Chanel N5 czy dziewczęce Flowerbomb Victora & Rolfa. Każda z nas w perfumach szuka czegoś innego, bo lubimy zupełnie różne rzeczy. W dodatku zapach na skórze blondynki, ma zupełnie inny charakter niż na skórze brunetki (mowa o tych naturalnych, a nie z wyboru;)).

Poniżej moje subiektywne zdanie o każdym z ośmiu wybranych perfum - nowości tego sezonu, plus kilka faktów o ich nutach zapachowych i opakowaniach.

Świeży niemal jak zapachy uniseks
Eau de Gaga Lady Gaga Coty
Eau de Gaga Lady Gaga
Eau de Gaga Lady Gaga Fot. Materiały prasowe

Poprzednia kompozycja sygnowana nazwiskiem artystki była słodka i dusząca - zupełnie nie w moim stylu. Ale Lady Gaga, jak to ma w zwyczaju - wyróżniała się! Bo były to pierwsze perfumy na świecie w czarnym kolorze. Dopiero po rozpyleniu w powietrzu i kontakcie ze skórą, zamieniały się w bezbarwne.

Lady Gaga w kampanii zapachu
Lady Gaga w kampanii zapachu Fot. Materiały prasowe

Tym razem, w Eau de Gaga czarny jest tylko flakon. Niezwykle piękny i minimalistyczny - trochę przypomina butelki perfum Kilian, o których mogliście już kiedyś u nas przeczytać. A zapach? Zaskakujący, bo i na sam węch i na to, jak zmienia się na skórze, wreszcie na to, z jakich jest składników - nadaje się zarówno dla niej jak i dla niego. W kompozycji czuć limonkę, fiołek, nuty skóry i drzewne. Czyli wszystkie aromaty, które łatwo znaleźć w kompozycjach dla mężczyzn. Ma w sobie lekkość i jest niezobowiązujący i to chyba lubię w nim najbardziej.

Elegancja bez zadęcia
Modern Muse Chic Estee Lauder
Modern Muse Chic Estee Lauder
Modern Muse Chic Estee Lauder Fot. Materiały prasowe

Zapach kwiatowo-drzewny - z założenia, ale według mojego nosa bardziej kwiatowy. Dominuje w nim wyrazista tuberoza i lilia, dzięki którym ma retro charakter i kojarzy mi się ze starymi, dobrymi kompozycjami. Nie ma tu ani jednej niepotrzebnej nuty.Jest ultrakobiecy i przepięknie łączy się z małą czarną, jak i z dżinsami i ciepłym swetrem. Uwielbiam nutę śliwki, która przypomina mi nieco aromat chińskiego wina śliwkowego. Modern Muse to dla mnie idealne perfumy na jesień. Ożywiają, nie nudzą i nie wrzeszczą. Śliczny flakon z kokardką z ćwiekami przypomina mi ulubione baleriny.

Lekki i dziewczęcy
My Burberry Burberry
My Burberry Burberry
My Burberry Burberry Fot. Materiały prasowe

Perfumy w prześlicznym flakonie, z korkiem w motywy zwierzęce, słodką kokardką i piękną kampanią z Kate Moss i Carą Delevigne w rolach głównych. I według mojego nosa - zdecydowanie bardziej oddają wiek i charakter tej drugiej. Bo to kompozycja młoda, lekka, kwiatowa i radosna. Nie można się na siłę w groszku pachnącym, frezji i cytrusach doszukiwać głębi. I choć to dzieło słynnego nosa - Francisa Kurkdjiana, jest dość przewidywalne. Amatorzy perfum doszukają się tu dwóch rodzajów róż: damasceńskiej i majowej oraz paczuli. My Burberry zdecydowanie jest zapachem dla młodych kobiet. I to mój jedyny zarzut do nich, bo flakon ubóstwiam. Dostępne w perfumeriach Douglas

SOczyście owocowy z nutą orientu
Jeu d’Amour Kenzo
Jeu d'Amour Kenzo
Jeu d'Amour Kenzo Fot. Materiały prasowe

Zapach soczysty jak świeżo wyciskany sok z… czerwonej mandarynki i owocu granatu. Zawiera też kwiaty: tuberozę i frezję i piękną, orzeźwiającą nutę herbaty - nietypową w zapachach jesiennych, za to typową dla zapachów azjatyckich. Na koniec otula drzewem sandałowym i piżmem. Ultrakobiecy i z kategorii perfum na wiele okazji. Możesz je nosić do szpilek i do glanów.

Flakon nawiązuje do poprzednich zapachów Kenzo dla niej, więc jest gratką dla kolekcjonerek. A na opakowaniu - zdjęcie młodej kobiety z czerwonymi ustami - megakobiecy akcent, który podoba mi się nawet bardziej niż sama butelka. Jeu d’Amour (gry/zabawy miłosne) to perfumy radosne, zwiewne, młode, ale mogą się podobać niezależnie od wieku. Dostępne w perfumeriach Sephora.

Wyrazisty, dla amatorek zapachów drzewnych i orientalnych
Coco Noir Chanel
Coco Noir Chanel
Coco Noir Chanel Fot. Materiały prasowe

Dobra propozycja dla fanek mocniejszych zapachów. Coco Noir to prawdziwe perfumy drzewno- orientalne. Zawierają cedr, drzewo sandałowe, paczulę i piżmo, ale także kwiaty: jaśmin, lilię i orchideę. Na koniec słodki akcent wanilii i bobu tonka. Wystarczy kropla za uchem i na nadgarstku, żeby je czuć przez cały dzień. Całość kompozycji jest niezwykle ciepła i otulająca jak sweter z kaszmiru. Tylko dla koneserek zapachów z mocą, wyrazistych.

Świeży i cytrusowy - wspomnienie z wakacji
Knot Bottega Veneta
Knot Bottega Veneta
Knot Bottega Veneta Fot. Maria Kowalczyk

Jeden z ciekawszych zapachów tej jesieni. Ciekawszych, bo zawiera pakiet cytrusów, które do tej pory dominowały w kompozycjach na lato oraz nutę świeżego prania, bardzo w zapachach rzadko spotykaną w ogóle. Są też w nim kwiaty: lawenda, biała róża i piwonia, a na koniec - piżmo i bób tonka. Knot to perfumy świeże, południowe, które poprawiają nastrój w szare jesienne dni. Dla nowoczesnych kobiet, które nie chcą pachnieć tym, co wszyscy i lubią intrygować. Bo Knot mają w sobie coś, jak "molekuły" - raz czuć je na skórze mocniej, a innym razem są mgliste, niemal niewyczuwalne.

Słodki jak ciastko z karmelem
Stars Jimmy Choo
Stars Jimmy Choo
Stars Jimmy Choo Fot. Materiały prasowe

Baaaaaardzo słodki zapach, dla fanek zmysłowo-lukrowych kompozycji. W składzie: pomarańcza i kandyzowana skórka pomarańczowa (jak dla mnie zapachy Bożego Narodzenia!), słodkie toffi i orchidea. Po kilku godzinach na skórze czuć zmysłowe drzewo sandałowe i paczulę. Stars zamknięto w biżuteryjnym złotym flakonie i jest zdecydowanie dla kobiet, które lubią błyszczeć i być zauważonymi w tłumie. Słodycz na pierwszym planie jest tak charakterystyczna, że zapamiętywalna. Dostępne w perfumeriach Sephora.

Cukierkowy, deserowy, radosny
Heat Wild Orchid Beyonce
Heat Wild Orchid Beyonce
Heat Wild Orchid Beyonce Fot. Materiały prasowe

Zapach do schrupania. Słodki, jak deser owocowy. Z nutą maliny, jeżyny, kokosa i granatu, zmysłowymi nutami kwiatowymi: orchidei butterfly, magnolii i wiciokrzewu. Najdłużej na skórze pozostaje aromat białego drzewa, ambry i piżma. Perfumy te zaliczyłabym do zapachów „spożywczych” , słodkich jak kaloryczne ciastko z kremem i owocowym musem. Flakon, jak w przypadku poprzednich zapachów z rodziny Heat Beyonce, cienowany, w kolorach orchidei, której perfumy zawdzięczają nazwę. Choć zapach zupełnie nie z mojej bajki - wolę te bardziej wytrawne i słone - ale przyznaję, że jest zaskakująco piękny.

Beyonce w kampanii nowego zapachu
Beyonce w kampanii nowego zapachu Fot. Materiały prasowe

Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!