Minister Andrzej Halicki zapowiedział, że pozwie Mariusza Błaszczaka (na zdjęciu)
Minister Andrzej Halicki zapowiedział, że pozwie Mariusza Błaszczaka (na zdjęciu) Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

Odnosząc się do podróży Adama Hofmana, Mariusz Błaszczak zgodził się, że zachowanie wyrzuconego z PiS posła było karygodne, ale wskazał jednocześnie, że podobnych nieprawidłowości dopuszczali się również posłowie PO, w tym Andrzej Halicki. Na reakcję ministra administracji nie trzeba było długo czekać. Halicki zapowiedział, że pozwie Błaszczaka.

REKLAMA
Błaszczak zauważył, że nie tylko Hofman posiada dar bilokacji, dzięki któremu 23 maja mógł być jednocześnie w polskim studiu radia RMF FM i Londynie. Zdaniem Błaszczaka podobną umiejętnością odznacza się także minister Halicki, który od 24 do 29 czerwca 2012 roku miał przebywać w Strasburgu na posiedzeniu Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
Błaszczak zauważył jednak, że 28 czerwca 2012 roku Halicki był w Warszawie i uczestniczył w sejmowym głosowaniu. W związku z tym szef Klubu Parlamentarnego PiS oznajmił, że jeśli Halicki nie wyjaśni tej sprawy, to powinien zostać usunięty z rządu, klubu PO oraz samej partii.
Halicki żąda dużego odszkodowania
Halicki skomentował wystąpienie Błaszczaka podczas zorganizowanego w Sejmie briefingu. Minister stwierdził, że „widząc złodziejstwo w swoim klubie, Błaszczak próbuje oskarżać innych”. Następnie wyjaśnił, że najistotniejsze są poniedziałkowe, wtorkowe i środowe obrady Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.
W czwartki i piątki odbywają się przeważnie mniej istotne głosowania, dlatego frekwencja jest wówczas niższa. Na czwartek 28 czerwca 2012 roku zaplanowano zaś sejmowe głosowania, dlatego Halicki wrócił do Polski wcześniej, by wywiązać się z poselskich obowiązków.
– W związku z tym dieta była mniejsza, nie wypełniała wszystkich pięciu dni – podkreślił Halicki, dodając, że „niekombinujący posłowie”, w tym i on, bilety lotnicze kupują za pośrednictwem Kancelarii Sejmu. – Nigdy nie korzystałem z samochodu, wszystkie dokumenty są w Kancelarii Sejmu – podkreślił minister.
Minister zapowiedział, że pozwie Błaszczaka, domagając się nie tylko przeprosin, ale i „dużego odszkodowania”. Po jego wystąpieniu Błaszczak zaznaczył, że jedynie zadawał pytania, opierając się na informacjach opublikowanych przez marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego. Poseł przypomniał przy tym, że PiS zawiesiło Hofmana oraz jego kolegów, gdy tylko pojawiły się wątpliwości dotyczące ich postępowania.