
Azjatki i Arabki są w tej dziedzinie mistrzyniami. Potrafią umiejętnie tak podkreślić spojrzenie, że ich oczy wydają się dużo większe niż w rzeczywistości. A duże oczy to synonim młodości, atrakcyjności i płodności. Dziś podpatrujemy, jak je pomalować, żeby wyglądały na jeszcze większe.
O tym, że kobiety na świecie najczęściej z kosmetyków do makijażu sięgają po te do podkreślania oczu, a najczęściej kupowanym produktem we wszystkich szerokościach geograficznych jest maskara, świadczy ilość sprzedawanych produktów. I to, co można znaleźć w kosmetyczce u każdej dziewczyny (a nawet dziewczynki) i kobiety. Jeśli nawet nie używa podkładu, różu czy pomadki, na bank ma przynajmniej jedną maskarę.

Niektóre z nas nie wyjdą bez pomalowanych rzęs do pracy, bo czują się bez tego małego detalu niemal nagie…Ale w krajach arabskich i na Dalekim Wschodzie to kredki, pisaki i tusze do oczu, zwane też kohlem/ kajalem lub z angielskiego - eyelinerem są właśnie kosmetykiem pierwszej potrzeby do makijażu. My ich się dopiero uczymy używać i podpatrujemy - głównie gwiazdy złotych czasów Hollywood (Audrey Hepburn czy Marilyn Monroe) i staramy się naśladować.
Ale jak dla mnie, powoli ten sposób malowania oczu - któremu sama ostatnio coraz częściej ulegam - powoli staje się nudny. Bo każda z nas może się pomalować tak samo i wyglądać podobnie. O eyelinerach pisałam już jakiś czas temu. Dziś, dla odmiany podpatruję jak malują się Azjatki i Arabki używając nieco innych, bardziej trwałych niż zwykłe linery kosmetyków.

Dziadek eyelinera to hit tego sezonu! To oczywiście kajal zwany też kohlem. Pierwotnie był w formie proszku i składał się z leczniczych ziół, które po pierwsze, chroniły oczy przed chorobami, takimi jak zapalenie spojówek, po drugie - przed czynnikami naturalnymi takimi jak ostre słońce oraz silny pustynny wiatr i pył pochodzący z unoszącego się piasku. Kajalu używali wszyscy niezależnie od płci, wieku i grupy społecznej.
Justyna Nyczyk z Yasmeen.pl, sklepu z orientalnymi kosmetykami
Stary, dobry kajal nadal ma wszystkie lecznicze właściwości, które posiadał w czasach starożytnych i jego receptura nie uległa wielkim rewolucyjnym zmianom.
Ale jeśli chcemy się pomalować w stylu Arabek czy Hindusek kajalem podkreślamy nie tylko górną ruchomą część powieki, ale także dolną linię, zwaną wodną. Jeżeli szukacie inspiracji, najmodniejszy w tym sezonie jest makijaż oczu w stylu, w jakim go robią od lat Hinduski. Czyli do czarnej kreski w środku mokrej części powieki, dodajemy poniżej złotą lub brązową kreskę, aby kontrast czerni ze skórą nie odcinał się aż tak bardzo, a oko szerzej się otworzyło. Jako alternatywę, możesz sięgnąć po inną metaliczną kredkę lub liner w kolorze srebrnym, stalowym, miedzianym, a nawet turkusowo-niebieskim. Oko wygląda na kosmicznie wielkie!

Alternatywa? Trik makijażystów, często wykorzystywany w latach 60. - pamiętacie słynne zdjęcia Twiggy czy Veruschki? Czarną grubą kreskę malujemy pod dolną powieką, którą od środka pociągamy cielistą lub białą kredką od środka. Cielista, jak już mogłyście przeczytać na naszych łamach, to ulubiony kosmetyk makijażystów - genialnie usuwa z oczu zmęczenie i niweluje czerwone spojówki. Oko jest otwarte, powiększone i wygląda bardziej świeżo.
Oczy jak migdały Nie każde oko wygląda jak z katalogu z kosmetykami kolorowymi. Zarówno jeśli chodzi o jego wielkość, jak i o kształt. Ideałem są migdały, niekoniecznie te niebieskie…Opadające kąciki, oczy głęboko osadzone czy wyłupiaste powodują, że twarz staje się bardzo charakterystyczna, niemniej daleka od panującego od wieków ideału - migdała.
W rachubę wchodzi wówczas makijaż i dolnej i górnej powieki (jak mawia moja babcia: chcesz być piękna musisz cierpieć - albo przynajmniej się solidnie napracować!). Krok numer jeden: wydłuż czarną linię i na górnej i na dolnej linii rzęs w wewnętrznym i zewnętrznym kąciku. Dolną kieruj w górę (w stronę skroni), a górną w dół (w stronę nosa), tak aby się spotkały. Jeżeli marzysz o bardziej arabskim charakterze takiego makijażu, w stylu Kleopatry - nie łącz dolnej i górnej kreski tylko poprowadź je równolegle poziomo w bok.

Choć w krajach arabskich kobiety malują się dość mocno na co dzień, taki makijaż a la Kleopatra, to oczywiście nie propozycja na piątek w pracy, ale na wyjście lub imprezę. Polecam skorzystać z dobrodziejstwa dzisiejszych nowości i „umaić” oko lub brwi samoprzylepnymi dżetami Bling Brow Benefit/ Sephora. Wystarczy jeden dżet tuż pod łukiem brwiowym, trzy pomiędzy włosami lub w stylu Bollywood tudzież wczesnej Gwen Stefani - ponad brwiami. I nic więcej dodawać nie trzeba.

Justyna Nyczyk, Yasmeen.pl
Oczy w stylu Mangi i Hello Kitty Kiedy pierwszy raz zobaczyłam Connie Lim - artystkę i przyjaciółkę mojej siostry bez makijażu, a znałyśmy się wcześniej i spotykały wiele razy - nie poznałam jej. Jej oczy stały się praktycznie niewidoczne. Tak niewielkie, że nie mogłam się nadziwić. Dlatego Azjatki praktycznie nie pokazują się światu bez czarnych, grubych kresek z żelowego trwałego eyelinera lub kajal kohlu. Ich ideałem są postaci komiksowe z Mangi, których oczy są gigantyczne oraz stylówa zabawki Hello Kitty.

Jakby makijaż był zbyt niewielką dawką wpływającą na odbiór wielkości ich oczu, Azjatki poddają się różnym zabiegom, które te oczy powiększają. Wśród Koreanek „najmodniejszy jest zabieg usuwania fałdu tłuszczowego z górnej powieki i „przerobienie” jej na tak zwaną powiekę europejską. Widziałam inną przyjaciółkę mojej siostry - Koreankę, która tę operację dostała od mamy w prezencie na 16 urodziny. I pomimo, że jej oczy nadal wyglądały azjatycko, były zdecydowanie największymi, jakie u Azjatek miałam okazję zobaczyć. Nie mniej, jak poznała mnie i mojego syna, stwierdziła, że to niemożliwe, żeby mieć naturalnie takie oczy, bo takie wielkie ma jedynie Hello Kitty…
Justyna Nyczyk, Yasmeen.pl
Osoby, których nie stać na operacje bądź z różnych przyczyn z nich nie korzystają (choć to w Korei Południowej podobno praktyka tak popularna jak u nas powiększanie ust), posiłkują się makijażem, takimi jak Connie. Jak go robią? Całą ruchomą powiekę zaznaczają czarną kreską, którą wyciągają poza ramę oka i do tego dodają linię w środku oka na dolnej powiece, zaczynając jej rysowanie od środkowej części - pod tęczówką i przeciągając tak daleko, aby spotkała się z kreską na powiece górnej.
Miłego malowania!
Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!
