Polska europejskim rekordzistą - najwięcej wysoko wykwalifikowanych Polaków jedzie na emigrację

To z Polski najczęściej wyjeżdżają specjaliści
To z Polski najczęściej wyjeżdżają specjaliści Fot. Franciszek Mazur / AG
W ciągu ostatnich dziesięciu lat aż 250 tys. wykwalifikowanych osób w Europie zmieniło miejsce zamieszkania z powodu pracy. Polska pod tym względem nie ma sobie równych - jesteśmy najczęściej drenowanym krajem.


Jak pisze "Gazeta Wyborcza", w latach 2003-2013 do pracy za granicę wyjechało niemal 40 tys. wysoko wykwalifikowanych Polaków. Najwięcej do Wielkiej Brytanii, Niemiec i Belgii. Szczególnie duży problem mamy w ochronie zdrowia – prawie połowa deficytowych zawodów związana jest z tą działką. Najczęściej wyjeżdżają lekarze i pielęgniarki.

Niestety, nie ma wielkich szans na to, że zasypiemy dziurę, która po nich pozostała. Przez ostatnią dekadę do Polski przyjechało tylko 2 tys. specjalistów z innych państw Unii Europejskiej. Jeśli ktoś przyjeżdża, to np. Ukraińcy, by pracować w rolnictwie, a akurat w tym obszarze rąk do pracy nam nie brakuje.

Dla porównania, w 2013 roku w sektorze opieki zdrowotnej firmy zgłosiły chęć zatrudnienia tylko 541 cudzoziemców. "Polska nieprędko będzie rajem dla wysoko wykwalifikowanych specjalistów, np. medyków. - Tacy pracownicy, jeśli już wyjeżdżają za pracą, to do kraju, w którym zarobią najwięcej. Rumuński lekarz zarobi u nas o 30-50 proc. więcej niż w swoim kraju, ale w Niemczech jego pensja będzie już kilkukrotnie wyższa" - komentuje w rozmowie z "GW" Łukasz Kozłowski z organizacji Pracodawcy RP.


Jak pisaliśmy zaledwie kilka dni temu, z najnowszych badań firmy Work Service wynika, że 40 proc. ankietowanych w wieku 18- 24 lat deklaruje chęć wyjazdu za pracą. W następnej grupie wiekowej (25-35-lat) jest ich 35 proc. Dodatkowo co trzeci student rozważa wyjazd z Polski.

Co ciekawe, co drugi wyjeżdżający za granicę Polak ma dzieci i chce ściągnąć je do siebie tak szybko, jak to tylko możliwe. Całe rodziny uciekają zwłaszcza do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Norwegii. Po co? W poszukiwaniu lepszego życia.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...