Pieta to marka modowa, która powstała w jednym z więzień Ameryki Łacińskiej.
Pieta to marka modowa, która powstała w jednym z więzień Ameryki Łacińskiej. facebook.com/projectpieta

Pieta to projekt, który narodził się za kratkami jednego z więzień Limy. Więźniowie w ramach prac publicznych szyją ubrania oraz dodatki i tworzą markę streetwearową, której nadrukowane hasła poruszają. Dlaczego? Bo jest to coś więcej, niż tylko moda.

REKLAMA
Nazwa marki wywodzi się od Piety watykańskiej Michała Anioła. Zarówno rzeźba, jak i samo znaczenie łacińskiego słowa, doskonale odpowiadają historii przyświęcającej tworzeniu tych ubrań. Miłosierdzie. Litość. Tutaj oznaczać ma "przyjmowanie woli Bożej bez bólu i rozpaczy".
logo
Charakterystyczne są mocne hasła nadrukowane na bluzach i koszulkach. facebook.com/projectpieta
Nad wszystkim czuwa Thomas Jacob, związany niegdyś mocno ze światem mody, który porzucił Francję po tym, jak dwa lata temu odwiedził zakłady karne w Limie. Ujęły go pokora i spokój, z jakimi przyjmują swój los i które biły wręcz od umieszczonych tam ludzi. Postanowił coś dla nich zrobić i wkrótce rozpoczął cykl szkoleń. Obecnie Pietę tworzy około trzydziestu więźniów, o różnych rodzajach przewinień - od drobnych kradzieży, poprzez handel narkotykami, aż po morderstwa. Na zajęcia przychodzą chętnie, tym bardziej, że poza zabiciem nudy, jest też możliwość skrócenia kary dzięki udziale w całodniowych warsztatach.
logo
Jeden z projektów więźniów. facebook.com/projectpieta
Ubrania odzwierciedlają ponurość więzienia. Materiały, z których korzystają, są ekologiczne albo pochodzą z recyklingu. Kaszmiry, jedwabie, alpaki. Kolorystyka kolekcji jest dość ciemna, a każda z rzeczy bardzo limitowana - numerowana i sygnowana przez więźnia, który ją zrobił. Modele są różne. T-shiry, spodnie, bluzy, kurtki varsity, koszule, swetry i dodatki. Są też śpioszki dla dzieci.
Wszystkie mają jednak odręczny napis: "Bezczelny i zuchwały projekt, niezależny i spontaniczny, z dala od dyktatu marketingu". Bo tutaj nie chodzi o zyski, a sam proces tworzenia, emocjonalne podejście tych więźniów do projektów i to, co daje ono samym tworzącym.
logo
Pieta to też dodatki. facebook.com/projectpieta
A daje nadzieję, poczucie tworzenia czegoś ważnego, wyrażania siebie i kontakt ze światem. Umiejętności zresztą przydadzą się po wyjściu z więzienia. Co istotne - wybór akurat streetwearu przy tworzeniu tej marki jest niesamowicie ważny. Żadne inne rzeczy nie byłyby tak prawdziwe, jak te wywodzące się z kultury hiphopowej, kojarzącej się z ulicami, wykroczeniami i więzieniami.
-Staramy się iść przeciwko systemowi - opowiada Jacob w jednym z wywiadów -To nasz sposób, aby pokazać światu, że w więzieniu można jeszcze znaleźć jakiegoś geniusza.
logo
Cała sesja zdjęciowa projektów jest bardzo emocjonalna i mocna. facebook.com/projectpieta
Ostatnia, druga zresztą, kolekcja inspirowana jest nihilistycznym dziełem Louisa Ferdinanda Celine'a, "Podróż do kresu nocy" oraz "oszołomioną duszą".
Wszystkie ubrania można kupić przez internet na stronie www Piety. Ceny wahają się od 25 dolarów do 350 dolarów. Dotrą nawet do Polski.
Chcesz więcej stylu? Polub nas na facebooku!