
Narodowy Bank Polski przygotował raport, w którym przedstawił wyzwania, jakie stoją przed Polską w związku z możliwym wejściem do strefy euro. Eksperci NBP nie kryją, że przyjęcie wspólnej waluty mogłoby zaszkodzić polskiej gospodarce, jeśli przeprowadzono by je nieumiejętnie.
W raporcie NBP podkreślono, że przed wejściem do strefy euro, na którym Polska może skorzystać, należy przeprowadzić poważne reformy strukturalne, które dostosują nadwiślańską gospodarkę do uwarunkowań panujących w Eurolandzie.
NBP
Autorzy raportu zauważyli, że podstawowym atutem polskiej gospodarki są obecnie niskie koszty pracy. Po przyjęciu euro Polska najprawdopodobniej straciłaby tę zaletę.
– Oczekiwana konwergencja wynagrodzeń po przyjęciu euro, poprzez wpływ na spadek konkurencyjności kosztowej, oznaczać będzie potrzebę wykształcenia innych niż cenowe czynników zwiększających konkurencyjność, takich jak np. wzrost innowacyjności gospodarki – zauważył NBP.
Eksperci zaznaczyli jednocześnie, że ustalana przez Europejski Bank Centralny wysokość stopy procentowej będzie najprawdopodobniej zbyt niska, by zaspokoić potrzeby Polski, która odznacza się stosunkowo niskim poziomem PKB per capita oraz niskim poziomem cen.
– Będzie to rodzić ryzyko narastania nierównowag makroekonomicznych, np. w postaci bańki na rynku nieruchomości, która może być niwelowana m.in. przez rozwój rynku mieszkań na wynajem i politykę makroostrożnościową – napisano na stronie NBP.
NBP zauważył przy tym, że problemem może być także brak centralnego budżetu strefy euro. – Obecny model integracji fiskalnej w strefie euro, polegający na koordynacji krajowych polityk fiskalnych, nie jest dostosowany do silnej integracji rynków finansowych – zaznaczyli eksperci NBP.
