
Monika Olejnik, zdenerwowana słowami Zbigniewa Ziobry o prezydencie Bronisławie Komorowskim, przerywa wywiad i wstaje od stołu w Radiu Zet. Leszek Miller mówi o Janinie Paradowskiej, że „codziennie ofiarnie pracuje na rzecz PO i rządu” i „zaklina rzeczywistość”. Dziennikarzom dostaje się, kiedy wyrażają swoje poglądy. Kiedy okazują emocje. Słusznie?
Zresztą, gdyby faktycznie wszyscy dziennikarze byli światopoglądowo neutralni, pracowaliby w agencjach prasowych, ograniczając się tylko do podawania faktów i pisania depesz. Bez publicystyki. Nie miałoby racji bytu istnienie „Gazety Wyborczej” i „Gazety Polskiej”. TVN i TV Republika. Wystarczyłby jeden tygodnik opinii, w którym nikt nie wygłaszałby opinii.
Kurkiewicz uważa, że głośne artykułowanie przez dziennikarza własnych poglądów ułatwia odbiorcom ocenę ich pracy, bo dopiero wówczas można zobaczyć, czy ze swojego punktu widzenia potrafią zaoferować odbiorcom wartościowy materiał, opis, interpretację zdarzeń i zjawisk.
Każdy dziennikarz i dziennikarka, podobnie jak każdy człowiek, ma poglądy polityczne, to że czasami zachowuje się w tej sprawie, jak molierowski pan Jourdin, który odkrył, że całe życie mówi prozą tylko nic o tym nie wie, nie zmienia stanu rzeczy. Jak w dziennikarstwie wyraża się (raczej broni i propaguje niż krytykuje) swoje poglądy? Wybierając tematy, rozmówców, i na końcu argumentację – wszystko to są wybory polityczne.
Kurkiewicz dodaje: – Jestem przekonany, że ci z nas zapewniający o swojej przezroczystości poglądowej, o swoim statusie niezależnego, nieobciążonego poglądami obserwatora, który sine ira et studio podaje opis świata i jego problemów jakimi są naprawdę – w najlepszym razie są mało samoświadomym ignorantem, w innym – nawet manipulatorami.
We współczesnym dziennikarstwie coraz trudniej mówić o bezstronności i obiektywności (w rozumieniu nie wyrażania określonych poglądów), zresztą nie mam pewności, czy odbiorcy współczesnych mediów oczekują od dziennikarzy "bycia pośrodku". Macierzysta redakcja nie jest dzisiaj jedynym miejscem do przekazywania informacji i wyrażania opinii, a subiektywność staje się gwarantem bycia w obiegu, bycia słyszanym (vide: Twitter, Facebook).
Co jest przekroczeniem dziennikarskiego obowiązku? Choćby przykład z ostatnich dni, okupowanie instytucji państwowej. – Osobno traktuję incydent w PKW, bo trudno tutaj mówić o robocie dziennikarskiej - nawet jeśli rozumiemy ją bardzo szeroko. Okupowanie instytucji państwa nie mieści się w żadnym szablonie i standardzie współczesnego dziennikarstwa – dodaje Muszyński.

