
Problemem jest pochylanie się nad telefonem. Głowa w prostej pozycji waży mniej więcej 5 kilo. Jeżeli zaczynami się pochylać, szyja musi udźwignąć większy ciężar - 27 kilo. To tak, jakby wisiało na nas ośmioletnie dziecko. Przez godzinę dziennie, bo tyle mniej więcej spędzamy patrząc w ekran.
REKLAMA
Badania opublikował „Surgical Technology International” ostrzegając, że można w ten sposób nadwyrężyć kręgosłup. Tu zestaw ćwiczeń, które mogą pomóc nie nadwyrężać zdrowia.
Psychiatra, rehabilitacja, bakterie – o problemach ze smartfonami pisaliśmy już w naTemat. Podkreślając, że przede wszystkim takie urządzenia to potencjalny narkotyk. To nie żart. Według badań zleconych przez amerykańskie media, aż 66 proc. posiadaczy smartfonów odczuwa silny lęk przed utratą urządzenia, a nawet dłuższym pozbawieniem tak ukochanego sprzętu.
Z danych opublikowanych przez "Computers in human behavior", większość młodych posiadaczy iPhone'a, czy sprzętu z Androidem często odczuwa także złudzenie, iż ich telefon właśnie wibruje. Choć tak naprawdę nikt nie dzwoni, nikt nie przysłał nowego SMS-a, ani e-maila. Co więcej, psychiatrzy specjalizujący się w leczeniu zaburzeń snu (a to problem dla zdrowia bardzo poważny) coraz częściej spotykają się z nowym problemem spowodowanym właśnie popularyzacją smartfonów.
Źródło: theatlantic.com
