
Wiele mówi się o zagrożeniach wynikających z nadmiernego korzystania z telefonów komórkowych. Teraz do całej listy niebezpieczeństw dochodzą kolejne. I to typowo zdrowotne. Okazuje się, że smartfony stanowią poważne zagrożenie dla naszej kondycji i mogą być nawet siedliskiem niebezpiecznych bakterii.
REKLAMA
O tym, że telefony komórkowe szkodzą zdrowiu, mówi się początku ich istnienia. Wielu obawia się wciąż głównie o to, że komórki są tak radioaktywne, iż mogą powodować nowotwory. I choć Międzynarodowa Organizacja Zdrowia jakiś czas temu przyznała, iż telefony to czynnik "potencjalne rakotwórczy", jest prawdopodobnie równie szkodliwy co mnóstwo innych rzeczy, z których korzystamy na co dzień. O wiele większe zagrożenie dla naszego zdrowia telefony stwarzają jednak z innych względów. Szczególnie nowoczesne smartfony.
Uzależnienie
Przede wszystkim takie urządzenia to potencjalny narkotyk. To nie żart. Według najnowszych badań zleconych przez amerykańskie media, aż 66 proc. posiadaczy smartfonów odczuwa silny lęk przed utratą urządzenia, a nawet dłuższym pozbawieniem tak ukochanego sprzętu. W Stanach Zjednoczonych połowa użytkowników smartfonów w wieku 18-29 lat przyznaje, że regularnie korzysta z aparatu nawet w toalecie.
Przede wszystkim takie urządzenia to potencjalny narkotyk. To nie żart. Według najnowszych badań zleconych przez amerykańskie media, aż 66 proc. posiadaczy smartfonów odczuwa silny lęk przed utratą urządzenia, a nawet dłuższym pozbawieniem tak ukochanego sprzętu. W Stanach Zjednoczonych połowa użytkowników smartfonów w wieku 18-29 lat przyznaje, że regularnie korzysta z aparatu nawet w toalecie.
Według badań pisma "Computers in human behavior", większość młodych posiadaczy iPhone'a, czy sprzętu z Androidem często odczuwa także złudzenie, iż ich telefon właśnie wibruje. Choć tak naprawdę nikt nie dzwoni, nikt nie przysłał nowego SMS-a, ani e-maila. Co więcej, psychiatrzy specjalizujący się w leczeniu zaburzeń snu (a to problem dla zdrowia bardzo poważny) coraz częściej spotykają się z nowym problemem spowodowanym właśnie popularyzacją smartfonów.
Bezsenność i głód
Do cierpiących na bezsenność, czy lunatyków dołączyli ci, którzy odruchowo budzą się w środku nocy, by wysłać nową wiadomość lub sprawdzić Facebooka. O czym rano zupełnie nie pamiętają, a budzą się zmęczeni ponieważ korzystanie nocą z urządzenia z bardzo jasnym ekranem zaburza produkcję melatoniny odpowiadającej za właściwą regenerację organizmu podczas snu.
Do cierpiących na bezsenność, czy lunatyków dołączyli ci, którzy odruchowo budzą się w środku nocy, by wysłać nową wiadomość lub sprawdzić Facebooka. O czym rano zupełnie nie pamiętają, a budzą się zmęczeni ponieważ korzystanie nocą z urządzenia z bardzo jasnym ekranem zaburza produkcję melatoniny odpowiadającej za właściwą regenerację organizmu podczas snu.
Wielu posiadaczy smartfonów niezwykle boleśnie przeżywa też odwyk od telefonu. Przebiega on często zupełnie tak samo jak w przypadku leczenia alkoholizmu, czy narkomanii. Odczuwają po prostu głód. Głód smartfonowy, jak bardzo absurdalnie to nie zabrzmi. Już przed trzema laty specjaliści opisali wyniki dotychczasowych badań w tym zakresie, z których wynika, iż nawet 24-godzinna przerwa w użytkowaniu smartfona potrafiła u części uzależnionych wywoływać nerwicę. Nieco mniej przywiązani do popularnych urządzeń odczuwali co najmniej głębokie osamotnienie.
Kręgosłup cierpi
Opisujący wszystkie zagrożenia jakie stwarzają dla naszego zdrowia smartfony podkreśla jednak, że problemy pojawiają się nie tylko na gruncie psychiki. Popularyzacja tego typu sprzętu nagle wywołała także zupełnie nowe problemy z kondycją fizyczną. To przede wszystkim tzw. text neck. Problem, który objawia się silnymi bólami w odcinku szyjnym kręgosłupa, ramion oraz głowy. Jego przyczyną jest fakt, iż korzystając z nowoczesnych komórek zwykle jesteśmy wciąż pochyleni. A ludzka głowa trochę waży i kręgosłup musi zmierzyć się z obciążeniem, na które nie był przygotowany, bo dotąd człowiek chodził najczęściej wyprostowany i patrzył przed siebie.
Opisujący wszystkie zagrożenia jakie stwarzają dla naszego zdrowia smartfony podkreśla jednak, że problemy pojawiają się nie tylko na gruncie psychiki. Popularyzacja tego typu sprzętu nagle wywołała także zupełnie nowe problemy z kondycją fizyczną. To przede wszystkim tzw. text neck. Problem, który objawia się silnymi bólami w odcinku szyjnym kręgosłupa, ramion oraz głowy. Jego przyczyną jest fakt, iż korzystając z nowoczesnych komórek zwykle jesteśmy wciąż pochyleni. A ludzka głowa trochę waży i kręgosłup musi zmierzyć się z obciążeniem, na które nie był przygotowany, bo dotąd człowiek chodził najczęściej wyprostowany i patrzył przed siebie.
Syfphone...
No i jeszcze jedno... Czytają o korzystaniu z komórki w toalecie pomyśleliście, że to obrzydliwe? Okazuje się tymczasem, że na przeciętnym smartfonie bywa więcej groźnych drobnoustrojów niż w łazience. Kolejne badania naukowców na temat telefonów komórkowych wykazały bowiem, że na często używanym telefonie z łatwością można znaleźć na przykład... bakterie z grupy coli.
No i jeszcze jedno... Czytają o korzystaniu z komórki w toalecie pomyśleliście, że to obrzydliwe? Okazuje się tymczasem, że na przeciętnym smartfonie bywa więcej groźnych drobnoustrojów niż w łazience. Kolejne badania naukowców na temat telefonów komórkowych wykazały bowiem, że na często używanym telefonie z łatwością można znaleźć na przykład... bakterie z grupy coli.
źródło: HuffingtonPost.com
