Jerzy Urban zabrał głos w sprawie kryzysu wyborczego. To ostatnia osoba, która powinna to robić
Waldemar Kowalski
26 listopada 2014, 13:03
·
3 minuty czytania
Jerzy Urban, człowiek będący częścią systemu komunistycznego, kształtujący umysły Polaków jako spec od propagandy, nazywany "Goebbelsem stanu wojennego" - jest dziś częstym gościem stacji telewizyjnych i radiowych. Właśnie w TOK FM skrytykował niedemokratyczne standardy panujące w Polsce. Tyle tylko, że Urban z demokracją ma niewiele wspólnego. Im będzie go w debacie publicznej mniej, tym dla nas wszystkich lepiej.