
Andriej Iłłarionow, były doradca prezydenta Rosji Władimira Putina, był gościem programu „Dzień dobry TVN". Dorota Wellman i Marcin Prokop rozmawiali z nim między innymi o aneksji Krymu, planach Putina oraz katastrofie smoleńskiej. Iłłarionow wyraził opinię, że "żadne skrzydło, żadna brzoza nie jest w stanie zniszczyć takiego samolotu", dlatego "musimy zrozumieć, czemu to się stało". Filmik z fragmentem programu szybko stał się hitem prawicowej części internetu.
REKLAMA
Iłłarionow mówił między innymi o tym, że pomysł, by zaanektować Ukrainę, towarzyszył politykom Kremla przez ostatnią dekadę. – Przez ostatnie dziesięć lat rozmawiano o takich miejscowościach jak Sewastopol czy Kijów, Rosja chciała być obecna w tych regionach i je kontrolować, ponieważ to święte regiony dla ortodoksyjnych Rosjan – mówi były doradca Władimira Putina, którego rządy wprost określił jako totalitarne.
Prawdziwy szok przeżyli zarówno widzowie, jak i prowadzący, kiedy tematem rozmowy stała się katastrofa Smoleńska. Fragment rozmowy, skopiowany na YouTube'a, szybko stał się hitem, szczególnie wśród prawicowych internautów.
– Żadne skrzydło, żadna brzoza nie jest w stanie zniszczyć takiego samolotu, to jest absolutnie jasne. Dlatego musimy wiedzieć, co się naprawdę stało, musimy zadawać pytania, dużo osób zadawało różne pytania do rządu i do władz, ale nie mamy odpowiedzi. Wiemy również, że oficjalny raport MAK-u zawiera pewne elementy (…), które nie odnoszą się do rzeczywistości, do warunków panujących na lotnisku, a mimo to wrak samolotu nadal jest w Smoleńsku, nadal nie został przekazany stronie polskiej. Powstaje pytanie: dlaczego? Pamiętamy także, że po tej tragedii pojawiali się „świadkowie” tej sytuacji i to byli agenci służb specjalnych, a nie prawdziwi świadkowie. Dlatego musimy zrozumieć czemu to się stało – mówił Iłłarionow.
Źródło:
dziendobry.tvn.pl
dziendobry.tvn.pl
