Joachim Brudziński krytykując PO nazwał Polskę krajem totalitarnym.
Joachim Brudziński krytykując PO nazwał Polskę krajem totalitarnym. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Prawo i Sprawiedliwość nie zaliczy tych wyborów do udanych, choć oczywiście robi dobrą minę do złej gry. Ale nie zawsze wytrzymują im nerwy. – Z tak totalitarną władzą nie sposób żyć – stwierdził Joachim Brudziński, szef Komitetu Wykonawczego PiS.

REKLAMA
Politycy Prawa i Sprawiedliwości winę za przegraną swoich kandydatów w drugiej turze wyborów samorządowych zrzucają na Platformę. A dokładnie na nadużywanie pozycji przez polityków tej partii, na nieuczciwe chwyty i na stronniczość mediów.
Niektórzy zdążyli nas przyzwyczaić do wygłaszania ostrych tez jeszcze ostrzejszymi słowami, ale czasami przekraczają granicę, której przekroczyć nie można. – Z tak totalitarną władzą nie sposób żyć – stwierdził Joachim Brudziński, jeden z najważniejszych polityków PiS.
W Pierwszym Programie Polskiego Radia tłumaczył, że Andrzej Kosztowniak z PiS przegrał w Radomiu, bo PO groziła odcięciem inwestycji dla miasta. Ale porównywanie działań rządzących do totalitaryzmu to ostre nadużycie. Bo banalizuje to słowo, powoduje, że ono powszednieje, traci swoje znaczenie. A powinno przypominać o okrucieństwach reżimów, przerażać nas na tyle, byśmy nie pozwolili na powtórki z historii.
W zaskakujący sposób o wynikach II tury mówił też w niedzielę Janusz Wojciechowski. Europoseł PiS na antenie TVP Info przekonywał, że PiS uzyskał świetny wynik w dużych miastach (większość zgarnęła PO), i że z takim poparciem przyszłoroczne wybory parlamentarne ma niemal w kieszeni.