
Myślisz o kredycie na mieszkanie? Chcesz wynegocjować w banku dobre warunki? Warto już wcześniej pomyśleć o budowaniu pozytywnej historii kredytowej. W tym natomiast pomóc może znalezienie się w bazie Biura Informacji Kredytowej. - Obecność w BIK może stać się mocnym argumentem podczas negocjowania warunków kredytu. Możemy na przykład szybciej otrzymać dofinansowanie albo obniżyć opłaty czy prowizje związane z kredytem - podkreśla Mariusz Cholewa, prezes zarządu BIK.
REKLAMA
Jaki jest cel działalności Biura Informacji Kredytowej? Jakie informacje gromadzone są w BIK i czemu mają one służyć?
Mariusz Cholewa, Prezes Zarządu Biura Informacji Kredytowej: Gdyby właśnie teraz wzięła Pani kredyt, do BIK trafiłyby Pani dane osobowe oraz szczegóły dotyczące tego kredytu – jego rodzaj, data udzielenia, liczba i wysokość rat, waluta. W późniejszym czasie otrzymamy także dalsze informacje o tym, czy terminowo spłaca Pani raty. Bank lub SKOK przynajmniej raz w miesiącu będzie aktualizował dane na Pani temat przez cały okres spłaty kredytu.
Cieszę się, że zapytała Pani, po co gromadzimy te wszystkie informacje?
Cieszę się, że zapytała Pani, po co gromadzimy te wszystkie informacje?
Biuro Informacji Kredytowej chce być partnerem w budowie pozytywnej historii kredytowej, ułatwiającej Polakom rozmowy z bankami przy ubieganiu się o kolejne kredyty w przyszłości. Dlatego właśnie gromadzimy i przechowujemy informacje na temat zobowiązań kredytobiorców. Wielu osobom wciąż wydaje się, że znalezienie się w bazie BIK to tragedia. W mediach jeszcze spotykamy się ze zwrotem „czarna lista BIK”, a w Internecie roi się od ofert tzw. „czyszczenia” BIK-u, które mają rzekomo pomóc w uzyskaniu kolejnego kredytu, co jest całkowitą nieprawdą. Ponad 90% informacji w BIK to dane pozytywne, świadczące o regularnym spłacaniu przez Polaków rat kredytowych, zatem trafienie do naszej bazy nie jest jednoznaczne z posiadaniem zaległych długów.
Znalezienie się w bazie BIK może w takim razie pomóc kredytobiorcy?
Oczywiście. Trudno mieć pretensje do banku, który nie da pożyczki osobie, która nie znajduje się w bazie BIK – przecież bank nic o takim człowieku nie wie. To tak, jakby chciała Pani pożyczyć pieniądze nieznajomemu. Za to obecność w BIK może stać się mocnym argumentem podczas negocjowania warunków kredytu. Możemy na przykład szybciej otrzymać dofinansowanie albo obniżyć opłaty czy prowizje związane z kredytem. Warunkiem jest jednak posiadanie dobrej historii – finansowego autoportretu, który pokaże bankowi, czy solidnie regulujemy swoje zobowiązania. Jeśli będzie Pani spłacać raty w terminie, wtedy Pani historia będzie pozytywna.
Chciałbym również dodać, iż na Zachodzie budowanie pozytywnej historii kredytowej to zupełnie normalna praktyka. Młodzi ludzie zaciągają nawet drobne kredyty, aby dzięki regularnym spłatom pokazywać, iż są godnymi zaufania klientami. Podczas wynajmowania mieszkania nie jest niczym zdrożnym, jeśli jedna osoba poprosi drugą o potwierdzenie swojej wiarygodności finansowej. Do takiego właśnie wzorca powinniśmy dążyć w naszym kraju.
Kto może mieć dostęp do danych zgromadzonych na mój temat?
Przede wszystkim może Pani sama sprawdzić, jak prezentuje się Pani historia – na przykład kiedy zastanawia się Pani, jakie są szanse na otrzymanie kredytu w banku. Bezpłatnie można sprawdzić swoją historię raz na pół roku, zakładając konto internetowe w BIK na www.bik.pl lub odwiedzając nasze Centrum Operacyjnej Obsługi Klientów BIK. Ostatnio wprowadziliśmy również duże ułatwienie dla osób, które nie korzystają z Internetu – mogą one sprawdzić swoją historię w placówkach Poczty Polskiej i Banku Pocztowego. Podczas rozmów z klientami zachęcamy też do wyrobienia sobie BIK Pass – dowodu wiarygodności finansowej.
Jako że dane zgromadzone w BIK chronione są tajemnicą bankową, nie może Pani natomiast sprawdzać danych na temat innych osób i vice versa – ciekawski sąsiad nie jest w stanie analizować informacji na Pani temat. Dane te są natomiast na mocy prawa przekazywane bankom, które wykorzystują je do oceny ryzyka kredytowego.
Jako że dane zgromadzone w BIK chronione są tajemnicą bankową, nie może Pani natomiast sprawdzać danych na temat innych osób i vice versa – ciekawski sąsiad nie jest w stanie analizować informacji na Pani temat. Dane te są natomiast na mocy prawa przekazywane bankom, które wykorzystują je do oceny ryzyka kredytowego.
Wspomniał Pan o dokumencie BIK Pass. Dlaczego zachęcają Państwo do jego wyrobienia? Co klient może zyskać na posiadaniu takiego dokumentu?
BIK Pass może Pani pokazać w sytuacjach, kiedy ktoś prosi Panią o potwierdzenie wiarygodności finansowej. Wspominałem przed chwilą o wynajmie mieszkania – na Zachodzie przy podobnych okazjach ludzie okazują sobie wzajemnie dokumenty podobne do BIK Passa, aby pokazać, że można im zaufać. Domyślam się, że w Polsce może to na początku wyglądać nieco zabawnie, nie jesteśmy przyzwyczajeni do tego typu pomocnych narzędzi, ale z drugiej strony – dlaczego nie docenić zalet BIK Passa? Dzięki dobrej historii kredytowej możemy otrzymać tańszy kredyt, tańszą kartę kredytową i tańsze ubezpieczenie.
Wróćmy do budowania pozytywnej historii. Załóżmy, że rzeczywiście chcę wziąć kredyt. W jaki sposób BIK może mi pomóc osiągnąć lepsze warunki tego kredytu, oszczędzić nieco pieniędzy?
Na początku powinna Pani zadbać, aby stworzyć swoją historię. Jak wspominałem wcześniej, anonimowość nie jest atutem. Bank, nie wiedząc o Pani kompletnie nic, będzie się wobec Pani zachowywał z pewną rezerwą. Stwórzmy więc Pani historię, bazując na doświadczeniach zachodnich – weźmy drobny kredyt (na przykład na sprzęt elektroniczny, który chcemy komuś kupić pod choinkę), aby dzięki regularnym spłatom pokazać, iż jest Pani godna zaufania…
Jaki powinien być Pani następny krok? Dobrze byłoby zadbać o to, aby ślad po spłacie pozostał w naszej bazie. Prawidłowym wyborem jest więc wyrażenie zgody na przetwarzanie danych o spłaconym zobowiązaniu. Teraz w banku wiedzą już, że można na Pani polegać. Dochodzimy do punktu, w którym trzeba się dowiedzieć, czym jest scoring.
Ocena punktowa danej osoby?
Zgadza się – nie tylko punktowa, ale również „gwiazdkowa”. BIK ocenia w przedziale od 192 do 631 punktów oraz od 1 do 5 gwiazdek. Wysoki scoring jest jak dobre CV – informuje bank, że Pani terminowo spłacała kredyt, skrupulatnie wywiązywała się ze swoich zobowiązań - ta dobra opinia jest zawarta zarówno w maksymalnych pułapach punktów jak i gwiazdek. Tu ciekawostka – podobne metody stosowali protoplaści dzisiejszych internetowych platform transakcyjnych, czyli firmy zajmujące się wysyłkową sprzedażą w USA. Dziś różne serwisy i sklepy też stosują gwiazdki, aby pokazać, czy dany sprzedawca lub kupujący jest wiarygodny, czy nie.
Jak taki scoring się wylicza?
Największą uwagę zwracamy na spłacanie rat w terminie (76% oceny ogólnej). To decydujące kryterium. Drugą kategorią jest aktywność kredytowa (11%). Z analiz statystycznych wynika, że im więcej ktoś ma kredytów, tym większe prawdopodobieństwo, iż zacznie mieć kłopot z ich uregulowaniem. Jednym z naszych zadań jest ochrona Polaków przed wpadnięciem w tzw. spiralę długów – ostrzegamy więc naszych klientów przez zaciąganiem zbyt dużej ilości zobowiązań.
Kiedy BIK już mnie oceni, zdecyduje, czy przyznać mi kredyt?
Nie, nie. To nie my decydujemy, czy otrzyma Pani dofinansowanie. Nie przekazujemy też żadnych rekomendacji ani podpowiedzi bankowi. To on ostatecznie rozstrzygnie, czy będzie Pani w stanie zwrócić pożyczone pieniądze. Najważniejsze jest jednak to, że wyłącznie od Pani zależy, w jaki sposób zostanie Pani oceniona. Dbając o swoją historię kredytową, wykształcając w sobie dobre nawyki i monitorując swoją sytuację na bieżąco, ma Pani decydujący wpływ na to, czy instytucje finansowe będą Panią postrzegać jako wiarygodnego partnera, któremu warto udzielić kredytu.