Szef PKW Stefan Jaworski odniósł się do krytyki, której celem stała się jego instytucja.
Szef PKW Stefan Jaworski odniósł się do krytyki, której celem stała się jego instytucja. Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

- Rzucono cień na Państwową Komisję Wyborczą jako najwyższy organ wyborczy - tak ustępujący przewodniczący tej instytucji sędzie Stefan Jaworski rozpoczął stanowcze i emocjonalne wystąpienie tuż po ogłoszeniu ostatecznych i oficjalnych wyników drugiej tury wyborów samorządowych. Ocenił, iż krytyka mediów i parlamentarzystów kierowana pod adresem PKW naruszyła godność jej członków.

REKLAMA
- Ujawniona niesprawność nie wpłynęła na rzetelność czynności wyborczych - zapewnił na wstępie sędzia Jaworski. Natychmiast dodał jednak, iż członkom Państwowej Komisji Wyborczej- "przykro z powodu zaistniałej sytuacji". Urzędnik podkreślał następnie, iż PKW działała dotąd w wyjątkowy na skalę europejską sposób, bo system wyborczy w Polsce opiera się o instytucję złożoną z niezawisłych sędziów, co gwarantuje jej apolityczność.
Stefan Jaworski nie ukrywał poirytowania krytyką nie tylko ze strony mediów, ale szczególnie parlamentarzystów. Przypominał, iż w przeciwieństwie do nieposiadających inicjatywy ustawodawczej sędziów, to najgłośniej krytykujący ich dziś politycy przez lata tworzyli prawo wyborcze. - W naszej ocenie, nie zasłużyliśmy na tak zmasowaną krytykę - stwierdził szef PKW. Została naruszona nasza godność sędziowska i osobista - dodał.
Przypomnijmy jednak, że członków PKW krytykowali także eksperci. – W świecie 2.0, a zaraz 3.0, gdzie większość rzeczy się digitalizuje, państwowe instytucje radzą sobie niezwykle słabo. Problemy mamy przede wszystkim z kwestiami wyboru platform, firm informatycznych – mówił naTemat" dr hab. Tomasz Aleksandrowicz, profesor Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora. Jego zdaniem, w trakcie wyborów samorządowych mieliśmy do czynienia z całym szeregiem decyzji pokazujących brak kompetencji w PKW.